Reklama

Wymarła, ale wraca. Naukowcy przywrócili przyrodzie rybę, która wcześniej wyginęła

Zwycięstwo naukowców walczących o odtwarzanie dzikiej przyrody. Badacze zdołali przywrócić w naturalnym środowisku niewielkie ryby, które do końca XX w. zamieszkiwały meksykańskie rzeki. Rybka Zoogoneticus tequila do niedawna żyła już tylko w akwariach.

Świat przyrody jest pełen takich małych tragedii. Niewielka rybka o pomarańczowym ogonie nie przyciąga uwagi tak, jak nosorożce czy tygrysy, ale jej wymarcie w naturalnym środowisku było kolejnym krokiem na drodze do utraty bioróżnorodności i niszczenia naturalnych ekosystemów. Udana operacja przywrócenia jej do pierwotnego środowiska daje nadzieję na to, że podobnych sukcesów będzie w przyszłości więcej

Ponad dwie dekady temu Omar Dominguez, wówczas licealista z meksykańskiego Teuchitlán, zauważył, że z pobliskiej rzeki niemal zupełnie zniknęły, powszechne kiedyś, charakterystyczne rybki, znane miejscowym jako "gallitos", czyli "małe kogutki". Pochodząca z rodziny żyworódek Zoogoneticus tequila padła ofiarą zanieczyszczenia wody, działalności człowieka i pojawieniu się w jej środowisku gatunków inwazyjnych. 

Reklama

Naukowcy uratowali meksykańską rybę przed wyginięciem

Przed kompletną zagładą ryby uratowali ekolodzy z zoo w Chester w Anglii, którzy odłowili kilka spośród ostatnich dziko żyjących ryb i rozpoczęli projekt rozmnażania ich w niewoli. Nie widzieli jednak szans na przywrócenie ich do naturalnego środowiska. Kiedy Dominguez, już jako naukowiec, przedstawił im pomysł ponownego wprowadzenia ryb do ich pierwotnych siedlisk, Anglicy stwierdzili, że taka akcja nie ma szans powodzenia. - Powiedzieli nam, że to niemożliwe, że wypuszczone natychmiast umrą - mówi ekolog portalowi Phys.org. 

Meksykanie nie dali jednak za wygraną. Stworzyli sztuczny staw, który miał pozwolić rybom żyć w podobnych do naturalnych, ale kontrolowanych warunkach. W 2012 r. wpuścili do niego 40 par ryb. Dwa lata później było ich już 10 tys., a zespół Domingueza zdobył fundusze na przeniesienie eksperymentu do rzeki. 

Zespół badał znajdujące się w rzece pasożyty i mikroorganizmy, sprawdzał jak wyglądają interakcje między przywracanymi rybami a drapieżnikami i rybami konkurującymi z nimi o żywność. Początkowo tequile trafiały do rzeki w pływających klatkach, by zapewnić im bezpieczeństwo. Dominguez podkreśla jednak, że kluczowe dla projektu były nie tyle same ryby, co mieszkańcy okolicznych miejscowości. - Kiedy rozpoczynałem program edukacji ekologicznej, myślałem, że nie będą chcieli nas słuchać, i początkowo tak rzeczywiście było - mówi ekolog. 

Kolejne 23 gatunki uznano za wymarłe. Wśród nich dzięcioł wielkodzioby

Przez kilka lat badacze prowadzili zajęcia z dziećmi, zabawy i wykłady tłumaczące to, jak ważną rolę Zoogoneticus tequila odgrywa w środowisku, i jak istotna jest dla zdrowia samych mieszkańców. Ryby zjadają larwy komarów rozprzestrzeniających niebezpieczną gorączkę denga. Rezultatem było rosnące zaangażowanie miejscowych mieszkańców, którzy zaczęli tworzyć grupy “strażników rzeki" oczyszczających rzekę i usuwających rośliny inwazyjne. Te działania doprowadziły do zdecydowanego wzmocnienia całego rzecznego ekosystemu. Rybki z klatek uwolniono w rzece w 2017 r. W ciągu sześciu miesięcy ich populacja wzrosła o 55 proc., a po czterech latach skolonizowała już inne części rzeki. 

Wymarłe gatunki wracają do życia

Sukcesy w przywracaniu gatunków wymarłych na wolności w ich naturalnym środowisku są wciąż rzadkością. Meksykańska rybka dołączyła do elitarnego grona zwierząt, które powróciły do swoich naturalnych siedlisk. Są wśród nich zwierzęta takie jak koń Przewalskiego i oryks arabski. - To ważny moment w walce o ochronę gatunków - stwierdził Gerardo García z zoo w Chester, które monitorowało projekt. 

Pracy jest jednak nadal bardzo dużo. Ponad jedna trzecia z 536 gatunków ryb słodkowodnych w Meksyku jest zagrożona wyginięciem przez zanieczyszczenia i nadmierne wykorzystanie zasobów wodnych. Ekosystemy słodkowodne Meksyku są pod presją zanieczyszczenia, nadmiernego wydobycia zasobów wodnych i innych czynników. 

Mimo to w Meksyku Domínguez i jego zespół już rozpoczynają prace nad inną rybą, która jest uważana za wymarłą na wolności. To Skiffia francesae - niewielka, złotawa rybka została niemal zupełnie wyparta ze swojego środowiska przez rybki akwariowe wypuszczone do jej rzeki przez ludzi. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ryba

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama