Reklama

Szanse na produkcję Izery topnieją. Polski elektryk kosztował już 69 mln zł

Cały czas nie wiadomo, kiedy wreszcie ruszy produkcja pierwszego polskiego samochodu elektrycznego Izera. Opóźnienia spowodowane są przede wszystkim problemami z przejęciem gruntu pod fabrykę od Lasów Państwowych. Tymczasem na projekt wydano już 69 milionów złotych.

Im więcej czasu upłynie do realnego rozkręcenia projektu polskiego samochodu elektrycznego, tym bardziej zmaleją możliwości Izery na osiągnięcie rynkowego sukcesu. Konkurencja dla nowej, nieznanej marki będzie zbyt duża.

Kiedy ruszy produkcja Izery?

"Realizacja projektu uruchomienia produkcji polskiego e-auta Izera utknęła w miejscu. Po raz kolejny przekładane są terminy przejęcia gruntu pod fabrykę, natomiast samo rozpoczęcie produkcji, ostatnio planowane na 2024 r., wydaje się kompletnie nierealne" - podaje "Rzeczpospolita".

Odpowiedzialna za polski samochód elektryczny spółka ElectroMobility Poland (EMP) nie chce podawać konkretnych informacji: ani o przyczynach opóźnień, ani o ewentualnych zmianach ze względu na nową sytuację rynkową. Wojna w Ukrainie i zaburzenia łańcuchów dostaw (głównie półprzewodników) znacząco dotknęły wszystkich producentów aut.

Reklama

Tymczasem do końca 2021 roku zatrudniająca 60 osób spółka wydała na działanie ponad 69 mln zł. Efektem jej pracy mają być projekt linii produkcyjnych oraz koncepcje produkcji i logistyki.

Cytowany przez "Rz" dyrektor ds. komunikacji i rozwoju biznesu EMP Paweł Tomaszek zaznacza, że zlecone analizy dotyczą zapewnienia alternatywnych możliwości pozyskiwania wybranych części i komponentów oraz optymalizacji procesu projektowania samochodu na podstawie planowanej technologii. Jak twierdzi, o szczegółach harmonogramu projektu spółka będzie informować dopiero po ogłoszeniu dostawcy platformy oraz pozyskaniu praw do terenu, na którym ma stanąć fabryka.

Badanie: Polacy chcą naszego samochodu elektrycznego

Polski samochód elektryczny. Głosów krytyki nie brakuje

Fabryka polskiego samochodu elektrycznego ma powstać na Śląsku na terenach leśnych od Lasów Państwowych. Tzw. lex Izera - prawo mające umożliwić przejęcie terenu - krytykują ekolodzy, którzy prosili prezydenta Andrzeja Dudę o zawetowanie ustawy.

Krytyczne głosy na temat polskiego samochodu elektrycznego pojawiły się również po tym, gdy zapowiedziano, że Izera zacznie od kupionych za granicą technologii.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama