Reklama

Badanie: Polacy chcą naszego samochodu elektrycznego

Prawie 80 proc. badanych chce polskiego samochodu elektrycznego. Polacy oceniają, że krajowa marka pojazdów elektrycznych przyczyni się do popularyzacji elektromobilności i lepszej infrastruktury ładowania. Fabryka marki Izera ma powstać na Śląsku na terenach Lasów Państwowych i początkowo będzie składać polskie elektryki z zagranicznych komponentów i technologii.

Dla 32 proc. badanych elektromobilność jest szansą rynkową dla stworzenia nowej, polskiej specjalizacji. I choć 13 proc. uważa, że brakuje nam doświadczenia w temacie elektromobilności, to 79 proc. Polaków chce, by Polska posiadała własną markę samochodów elektrycznych.

Tomasz Wierzbiński z Kantar Polska ocenił, że idea stworzenia polskiej marki samochodów elektrycznych od kilku lat jest na ustach Polaków.

- 8 na 10 Polaków chce, by rząd Polski wspierał budowę własnej marki samochodów elektrycznych. Polacy są zdania, że własna, polska marka przyczyni się do większej dostępności i popularyzacji aut elektrycznych oraz rozbudowy infrastruktury ładowania, która niestety nadal rozwija się w naszym kraju bardzo powoli - powiedział Tomasz Wierzbiński z Kantar Polska, które przeprowadziło badanie.

Reklama

- Już teraz Polska jest jednym z największych producentów samochodów w Europie Środkowo-Wschodniej, a wprowadzenie na rynek własnej marki może przyczynić się do rozwoju i późniejszej ekspansji rodzimych technologii - podkreślił.

Zdaniem 46 proc. ankietowanych rozwój polskiej marki samochodów elektrycznych spowoduje większą dostępność cenową elektryków, a dla 40 proc. wpłynie na szybkość budowania infrastruktury ładowania. Z kolei 20 proc. uważa, że przełoży się to na rozwiązania legislacyjne podnoszące popularność aut elektrycznych.

Polski samochód elektryczny to olbrzymia szansa

- Elektromobilność to olbrzymia szansa na wykorzystanie potencjału, który już dziś posiadają polskie instytuty badawcze i uczelnie. Rewolucja technologiczna, jaką niesie ze sobą upowszechnienie napędu elektrycznego, to szansa na wdrożenie i urynkowienie projektów, które są realizowane przez naukowców i wykreowanie zupełnie nowej specjalizacji polskiej gospodarki - mówi prezes ElectroMobility Poland Piotr Zaremba. ElectroMobility Poland to spółka, która odpowiada za stworzenie polskiego samochodu elektrycznego.

Zaremba podkreślił, że elektromobilność to rewolucja w branży motoryzacyjnej i w gospodarce, a "zmiana technologiczna pociąga za sobą szereg procesów w wielu obszarach, począwszy od ewolucji nowych modeli biznesowych, poprzez rozwój infrastruktury ładowania, po aspekty prawne czy społeczne".

- Na naszych oczach zmienia się także motoryzacja m.in projektowanie, produkcja, zakup i użytkowanie samochodów. Do tego dochodzą jeszcze globalne uwarunkowania, takie jak wymogi związane z realizacją polityki klimatycznej czy koniecznością transformacji energetycznej. Za tymi wyzwaniami podążają zmiany w ustawodawstwie, które mają doprowadzić do stopniowego ograniczania produkcji aut spalinowych i przechodzenia na elektryki. W 2030 r. większość samochodów wyjeżdżających z fabryk będzie już elektryczna. To bardzo bliska przyszłość, w którą chcemy, by wpisała się polska marka samochodów elektrycznych Izera - dodał.

Fabryka elektryków na terenach po wycince lasów

Fabryka polskiego samochodu elektrycznego ma powstać na Śląsku na terenach leśnych od Lasów Państwowych. Tzw. lex Izera (Izera to nazwa polskiej marki samochodu elektrycznego) krytykują ekolodzy, którzy prosili prezydenta Andrzeja Dudę o zawetowanie ustawy. Krytyczne głosy na temat polskiego samochodu elektrycznego pojawiły się również po tym, gdy zapowiedziano, że Izera zacznie od kupionych za granicą technologii.

W ocenie Zaremby "Śląsk potrzebuje przemiany, a projekt Izera będzie stymulował rynek pracy regionie". Łącznie Izera przyczyni się do powstania ok. 15 tys. miejsc pracy w województwie: 3 tys. w samym zakładzie oraz 12 tys. u poddostawców.

Teren w Jaworznie, planowany m.in. pod przyszłą fabrykę samochodów elektrycznych, to około 300 ha głównie poprzemysłowych gruntów w rejonie ul. Wojska Polskiego, w pobliżu węzła drogi ekspresowej S1 i bocznicy kolejowej (w tym sama fabryka miałaby zająć około 120 ha). Budowa fabryki ma ruszyć w przyszłym roku. 70 proc. produkowanych samochodów ma trafiać na eksport. W pierwszych latach spółka planuje sprzedaż na poziomie kilkunastu tys. sztuk rocznie.

Źródła: PAP, Zielona Interia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy