Co zamiast koni? Ruszają testy elektrycznego busa do Morskiego Oka

Jakub Wojajczyk

Opracowanie Jakub Wojajczyk

Tatrzański Park Narodowy (TPN) rozpoczyna testy kilkunastoosobowego busa elektrycznego na trasie do Morskiego Oka. To jeden z punktów zawartego porozumienia pomiędzy wozakami a obrońcami praw zwierząt.

Ruszyły testy elektrycznego busa, który może w przyszłości zastąpić konie na trasie do Morskiego Oka
Ruszyły testy elektrycznego busa, który może w przyszłości zastąpić konie na trasie do Morskiego OkaEast News/Michał Woźniak/X/@hennigkloskaEast News

Bus elektryczny będzie do dyspozycji TPN przez najbliższe dwa tygodnie, ale, jak zapowiadają władze parku, nie jest to jeszcze docelowy pojazd, który mógłby zastąpić zaprzęgi konne na tej trasie. Dwutygodniowe testy mają dać odpowiedź, czy pojazd poradzi sobie na górskiej trasie, jak długo będą ładowane baterie i na ile kursów wystarczą. "Elektryk" ma pokonać trasę z Polany Palenicy do Włosienicy przed Morskim Okiem.

Zamiast koni do Morskiego Oka - bus za 1 mln zł

"Jeżeli sprawdzi się na trasie do Morskiego Oka, to TPN będzie musiał ogłosić przetarg unijny. Następnie trzeba będzie zapewnić finansowanie, bo koszt takiego pojazdu może wynieść ponad 1 mln zł. Finalnie cała procedura wraz z zakupem pojazdu może potrwać kilka miesięcy" - powiedziała Magdalena Zwijacz-Kozica z TPN.

W miniony piątek w siedzibie TPN przy "okrągłym stole" zasiedli przedstawiciele wozaków, prozwierzęcy aktywiści, władze TPN i samorządowcy wraz z minister klimatu i środowiska Pauliną Hennig-Kloską.

Wypracowano 12-punktowe porozumienie, które, oprócz testowania elektrycznego busa, przewiduje, że obciążenia dla koni pracujących na trasie zostaną ponownie przeliczone. TPN ma także wstrzymać czasowo wydawanie kolejnych licencji dla fiakrów. Wozacy zobowiązali się także do wydłużenia do 60-minut odpoczynku koni na górnym przystanku, czyli na Włosienicy.

TPN ponadto ma zainstalować czujniki badające korelację między temperaturą i wilgotnością na przystanku początkowym na Polanie Palenicy oraz na końcu trasy - na Włosienicy. Urządzenia te mają informować o przekroczeniu parametrów, które mogą być groźne dla zdrowia koni. Ponadto komisja weterynaryjna ma wyznaczyć nowe warunki, bezpieczne dla pracy koni na trasie w powiązaniu z zainstalowanymi czujnikami.

Zmiany w wykorzystywaniu koni na trasie do Morskiego Oka

Ustalono także, że do okresowych badań koni zostanie przyjęta piąta osoba - kolejny lekarz weterynarii. Komisja weterynaryjna będzie badała konie nie tylko przed sezonem, ale dodatkowo wyda rekomendacje po letnim sezonie. Komisja weterynaryjna ma też wydawać rekomendacje dotyczące podkuwania koni.

TPN ponadto zobowiązał się do zorganizowania spotkania w sprawie możliwości rekreacyjnego wykorzystania koni w innych miejscach parku, np. w Dolinie Kościeliskiej. Takie spotkanie ma zostać wyznaczone w ciągu miesiąca.

Kolejny punkt dotyczy obniżenia limitu osób na wozie - do tej pory mogło jechać 12 osób dorosłych i dwoje dzieci. Teraz będzie to 10 osób. Po ponownym przeliczeniu obciążeń dla koni może zapaść decyzja o ewentualnych dalszych rekomendacjach w tej sprawie.

Transport konny na trasie do Morskiego Oka określa regulamin Tatrzańskiego Parku Narodowego, który zawiera restrykcyjne przepisy dla zapewnienia dobrostanu koni. Zwierzęta m.in. przechodzą szczegółowe badania, które są cyklicznie prowadzone przed każdym letnim sezonem turystycznym.

PAP
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas