Tygrys wciąż żyje na rozległych terenach Azji, gdzie tworzy kilka podgatunków bardzo różniących się zwłaszcza rozmiarami. To rzadki wśród ssaków wypadek, by w ramach jednego gatunku istniały tak ogromne różnice między poszczególnymi podgatunkami. Dysproporcje bywają ogromne, bo największy podgatunek, jakim jest tygrys syberyjski (żyjący dotąd na rosyjskim Dalekim Wschodzie i może w Mandżurii oraz Korei) waży przeszło 200 kg, a najmniejszy tygrys sumatrzański - nawet niespełna 100 kg. Poza nimi wciąż żyją w Azji: tygrys bengalski, tygrys malajski i tygrys indochiński.
Zupełnie już wymarły takie podgatunki tygrysa jak: tygrys kaspijski (drugi co do wielkości po syberyjskim), tygrys balijski z wyspy Bali i właśnie tygrys jawajski z Jawy. Tygrys chiński w Chinach nie przetrwał, jest odtwarzany w parkach narodowych Afryki.
Najliczniejszym podgatunkiem tygrysa wciąż jest żyjący w Indiach tygrys bengalski. Liczba tych kotów spada, a wciąż przekracza 2 tysiące sztuk. Malezja o takiej liczbie tygrysów mogłaby tylko pomarzyć. Żyjący na Półwyspie Malajskim tygrys malajski to jeden z najrzadszych podgatunków, To zaledwie kilkaset sztuk, a niektóre najbardziej dramatyczne dane mówią nawet o zaledwie 150.
Tygrys malajski znalazł się na krawędzi
Tygrys malajski to zwierzę ginące, zwierzę na krawędzi, chociaż jeszcze w 1950 roku Półwysep Malajski zamieszkiwały 3 tysiące sztuk. To sprawia, że dyskusja na temat tego kota jest w Malezji gorąca. Wciąż bowiem zdarzają się wypadki śmierci ludzi, którzy spotykają tygrysy.
Teraz ofiarą największego kota świata padł 54-letni operator koparki z Gerik na Półwyspie Malajskim, przy granicy z Tajlandią. Człowiek ten pracował przy budowie drogi. Udał się do toalety i tam zaatakował go tygrys. Jego żona, Tajka usłyszała tylko krzyki, więc wybiegła. Widziała jak zwierzę ciągnie do lasu ciało jej męża. Ciało niebawem odnalazły policja i 10 pracowników Departamentu Dzikiej Przyrody i Parków Narodowych Perak. Leżało 100 metrów od miejsca zdarzenia, człowiek nie żył.
To nie jest jedyny przypadek śmiertelnego spotkania człowieka z tygrysem w Malezji. W listopadzie zeszłego roku aż cztery osoby zginęły w pazurach tygrysów w stanie Kelantan. Zarazem jednak kilka bezcennych zwierząt zginęło w tym i zeszłym roku na drogach Malezji. W lipcu czteroletni samiec został znaleziony martwy w Perak potrącony przez samochód. Miesiąc wcześniej ciało innego dorosłego tygrysa znaleziono przy autostradzie w stanie Pahang. Pięcioletni samiec został potrącony przez jakiś duży pojazd, gdy próbował przejść przez drogę z pobliskiego rezerwatu.
Kult tygrysa i jego związku z kultura i tradycją Malajów są ogromne. To zwierzę narodowe, dwa tygrysy znajdują się w godle Malezji, a miejscowy bohater - pirat Sandokan, który walczył z Brytyjczykami, nazywany był właśnie "Tygrysem z Malezji".

Malezja chce chronić swe tygrysy
Problem jest, bo cierpią i tygrysy, i ludzie. Malezja podjęła już kroki zmierzające do przesiedlenia części tygrysów malajskich w inne, mniej zamieszkałe przez ludzi tereny, aby ograniczyć ryzyko takich przypadków kończących się śmiercią. Nowy plan ochrony podgatunku, który został uznany za odrębny dopiero w 2004 roku i stanowi narodowe zwierzę Malezji, został wdrożony w 2020 roku i obejmuje okres ośmiu lat.
Kult tygrysa i jego związku z kulturą i tradycją Malajów są ogromne. To zwierzę narodowe, dwa tygrysy znajdują się w godle Malezji, a miejscowy bohater - pirat Sandokan, który walczył z Brytyjczykami, nazywany był właśnie "Tygrysem z Malezji". Malezja ma plan ochrony tych kotów, które występują jedynie w jej kontynentalnej części, czyli na Półwyspie Malajskim. Na wyspie Borneo tygrysów nie ma.













