
Wstępny projekt przepisów przez długi czas zakładał liberalizację dotychczasowych, restrykcyjnych zasad co do minimalnej odległości wiatraków od zabudowań. Minimalna odległość miała wynosić 500 metrów, co spotkało się z pozytywnym odzewem branży i organizacji ekologicznych. W przeciągu ostatnich kilku miesięcy sporo się jednak zmieniło.
Kontrowersje wokół ustawy wiatrakowej
Mimo że kształt przepisów był znany od 2021 r., na początku tego roku w czasie prac sejmowych zmieniono minimalną odległość na 700 zamiast 500 metrów. Poprawkę tę krytykowali eksperci i organizacje ekologiczne. Jej odrzucenia chciał także Senat, ale nie zgodził się na to Sejm. Przyspieszenie prac nad nowelizacją wynikało prawdopodobnie z tego, że jest ona jednym z 37 kamieni milowych do uzyskania przez Polskę środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
"Ustawa wiatrakowa, którą podpisał dzisiaj prezydent Andrzej Duda nie jest wystarczająca i tylko w minimalnym stopniu odpowiada na problemy polskiej energetyki. 700 metrów odległości wiatraków od domostw nie odblokowuje pełnego potencjału wiatru w Polsce. Sejm będzie musiał ją poprawić" - ocenili na Twitterze członkowie Greenpeace Polska.
Nowelizacja ustawy przewiduje, że nowe turbiny wiatrowe będą mogły być lokowane tylko na podstawie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). Podstawą dla określania odległości minimalnej - pomiędzy 10-krotnością maksymalnej wysokości turbiny (reguła 10H), a odległością minimalną od budynków mieszkalnych 700 m - będą m.in. wyniki przeprowadzonej strategicznej oceny oddziaływania na środowisko (SOOŚ) wykonywanej w ramach MPZP.
Ustawa wprowadza też minimalne odległości turbin wiatrowych od linii przesyłowych energii elektrycznej. Jednocześnie całkowicie znosi zakaz budowy budynków mieszkalnych w pobliżu istniejących turbin wiatrowych.
Co zmienia nowelizacja o wiatrakach?
Nowelizacja ustawy zachowuje zasadę 10H w przypadku parków narodowych, a w przypadku rezerwatów przyrody - limit 500 m. W przypadku innych form ochrony przyrody odległość ma wynikać z decyzji środowiskowej dla konkretnej instalacji. Utrzymuje zakaz budowy wiatraków na terenach parków narodowych, rezerwatów przyrody, parków krajobrazowych i obszarów Natura 2000.
Dodatkowo nowe rozwiązania przewidują, że inwestor zaoferuje co najmniej 10 proc. mocy zainstalowanej elektrowni wiatrowej mieszkańcom gminy, którzy korzystaliby z energii elektrycznej na zasadzie prosumenta wirtualnego.
Źródła: Zielona Interia, PAP











