Nowy rząd Holandii, po długich negocjacjach, zatwierdził przeznaczenie 35 mld euro (około 160 mld zł) w ciągu nadchodzących 10 lat na cele klimatyczne.
Zapowiedziano wybudowanie dwóch nowych elektrowni atomowych oraz osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku. Decyzja jest spowodowana m.in. tym, że Holandia jest jednym z najniżej położonych i najbardziej zaludnionych krajów na świecie i jednocześnie mierzy się z rosnącym poziomem morza.
Zeroemisyjność netto do 2050 roku? Wlk. Brytania może nie spełnić obietnic
Nowy rząd Holandii będzie walczył ze zmianami klimatu
Po raz pierwszy w historii kraju utworzono także urząd ministra ds. energii i klimatu, którym został 34-letni Rob Jetten. Jego zadaniem będzie zmniejszenie emisji zanieczyszczeń i uzależnienia Holandii od paliw kopalnych, w szczególności gazu.
- Rząd musi nadrobić zaległości związane ze zmianami klimatu - powiedział Jetten holenderskiej agencji ANP, przyznając, że czeka go nie lada wyzwanie. Premier Rutte dodał, że nowa koalicja chce "położyć fundamenty dla następnego pokolenia", w szczególności pod kątem klimatu, jako że 1/3 powierzchni Holandii znajduje się pod poziomem morza.
- Koronawirus jeszcze nie odszedł, ale oczywiście są też inne ważne problemy - napisał Rutte na Twitterze po pierwszym posiedzeniu rządu, wspominając także o planach dotyczących zmian klimatu.








