Superrozkwit w Kalifornii. Wzgórza pokryły się kolorowymi dywanami z kwiatów

Eksplozja pomarańczy, żółci, fioletów i bieli pokryła wzgórza Kalifornii. To zjawisko nazywane jest superrozkwitem i wystąpiło ze względu na bardzo wilgotną zimę. Władze obawiają się powtórki z 2019 r. i zamknęły niektóre szlaki, aby turyści nie deptali kwiatów podczas robienia sobie zdjęć na media społecznościowe.

W Kalifornii w USA trwa wyjątkowe zjawisko superrozkwitu. Wzgórza stanu pokryły się kolorowymi dywanami z kwiatów. Niestety nie wszyscy potrafią respektować naturę i zdarza się, że turyści niszczą wyjątkowe i cenne rośliny
W Kalifornii w USA trwa wyjątkowe zjawisko superrozkwitu. Wzgórza stanu pokryły się kolorowymi dywanami z kwiatów. Niestety nie wszyscy potrafią respektować naturę i zdarza się, że turyści niszczą wyjątkowe i cenne roślinyGeorge RoseGetty Images

Rozległe połacie wsi, które przez wiele miesięcy w roku miały przytłumioną, brązową barwę przerodziły się w kolorowy dywan widoczny nawet z kosmosu. "Wygląda to niemal jak obraz" - mówi Triana Montserrat, która studiuje kalifornijskie maki, encelie i łubiny pokrywające teren. "Są takie złożone i piękne. Mój umysł nie byłby w stanie sobie czegoś takiego wyobrazić" - dodaje 29-latka.

Wzgórza Kalifornii pokryły się kolorowymi dywanami z kwiatów

Najbardziej zaludniony stan w Kalifornii przez ostatnie miesiące był nękany powtarzającymi się ulewami, które niemal przyniosły rekord opadów. Kalifornijczycy przyzwyczajeni do noszenia szortów i okularów przeciwsłonecznych musieli schronić się wewnątrz domów, gdzie nagle odkryli dziury w dachach. Przeoczono je ze względu na ostatnie suche lata.

Gdy jednak przepełniona opadami zima zaczęła przeradzać się we wiosnę, natura odwdzięczyła się spektakularną nagrodą. Oto nastał czas superrozkwitu, nie do końca opisanego, ale oczywistego po jego zobaczeniu zjawiska. Jałowa ziemia dzięki obfitemu nawodnieniu zyskała nowe życie.

Od czasu pierwszych hiszpańskich misjonarzy po największe dzieła amerykańskiej literatury superrozkwit przez wieki wywierał wrażenie na tych szczęśliwcach, którzy mieli okazję go doświadczyć.

Na nieszczęście miłośników przyrody era świetności Instagrama i Tik Toka oznacza, że delikatne rośliny mogą stać się ofiarami swojej własnej popularności. Część pieszych szlaków została zamknięta, aby uchronić florę przed zniszczeniem przez turystów.

Ostatni superrozkwit w Kalifornii miał miejsce cztery lata temu. Ze względu na nieroztropne zachowanie turystów nazwano go "apokalipsą maków"
Ostatni superrozkwit w Kalifornii miał miejsce cztery lata temu. Ze względu na nieroztropne zachowanie turystów nazwano go "apokalipsą maków" Allen J. Schaben/Los Angeles TimesGetty Images

Szlaki turystyczne w USA zamykają się, żeby uchronić przyrodę przed zniszczeniem

Miasteczko Lake Elsinore zamknęło szlak Walker Canyon. Wejście patroluje policyjny radiowóz. Funkcjonariusze mają zadbać o to, aby nikt nie korzystał z pieszej ścieżki. To jeden z elementów szerszej strategii, która ma zapobiec powtórce z "apokalipsy maków", do której doszło w 2019 r. podczas ostatniego superrozkwitu. Dziesiątki tysięcy turystów zjechało na wieś, tworząc monstrualne korki, które sparaliżowały region.

Influencerzy i szukający okazji do zrobienia selfie turyści zostawiali swoje auta wzdłuż autostrad i maszerowali wprost na kwiaty, zgniatając wszystko, co rosło na ich drodze w poszukiwaniu idealnego ujęcia.

"To był koszmar. Chodzili po wszystkim i zgniatali wiele kwiatów" - mówi Pete Liston, właściciel kolejki tyrolskiej Skull Canyon. "Nad Walker Canyon nadal można zobaczyć wydeptane w 2019 r. ścieżki. Nic tam nie odrosło nawet podczas superrozkwitu".

Lokalne władze w Kalifornii tak bardzo obawiają się zniszczeń w okresie superrozkwitu, że zamknęły niektóre szlaki
Lokalne władze w Kalifornii tak bardzo obawiają się zniszczeń w okresie superrozkwitu, że zamknęły niektóre szlakiFREDERIC J. BROWNAFP

Amerykanie szukają nieinwazyjnego sposobu na podziwianie superrozkwitu w Kalifornii

Atrakcja Pete'a Listona zarabia na tegorocznym cudzie natury, oferując przejazdy, dzięki którym turyści mogą znaleźć się nad pięknymi kwiatami. Bez obaw o to, że je na zawsze uśmiercą.

Dla Triany Montserrat to idealna okazja, aby cieszyć się tym wyjątkowym widokiem bez zostawiania śladu w krajobrazie. "Zawsze chciałam doświadczyć superrozkwitu, przejść po tych szlakach. Ale wolę mieć pewność, że przyszłe pokolenia też będą mogły cieszyć się tym widokiem".

Choć większość osób zgadza się, że trzeba chronić kwiaty, nie wszystkim podoba się, że szlaki są zamknięte, a kwiaty można oglądać tylko dzięki transmisjom na żywo w internecie. Tak zrobiło Lake Elsinore.

Feerię kolorowych kwiatów, które zakwitają podczas superrozkwitu w Kalifornii podobno widać nawet z kosmosu
Feerię kolorowych kwiatów, które zakwitają podczas superrozkwitu w Kalifornii podobno widać nawet z kosmosu123RF/PICSEL

Zamykać szlaki czy nie? Oto jest pytanie

Każdy superrozkwit jest "momentem pozwalającym obywatelom na kontakt z naturą i zwiększanie entuzjazmu związanego z bioróżnorodnością Kalifornii" - mówi Evan Meyer z Theodore Payne Foundation, organizacji promującej florę południowej Kalifornii. "Zamykając Walker Canyon, Lake Elsinore wysyła dokładnie odwrotny sygnał".

Zamiast powstrzymywać ludzi przed podziwianiem tych cudownych widoków, "powinniśmy znaleźć sposób na podziwianie natury" - mówi Meyer. Do tego właśnie dążą pracownicy kolejki tyrolskiej Skull Canyon. Przygotowując turystów do zjazdu, przypominają im, że zrywanie kwiatów jest zabronione i mają ściśle trzymać się wytyczonych szlaków.

Fotografom-amatorom jak Lisa Mayer, kolejka daje doskonałą okazję, aby uchwycić kolorowe wzgórza. Jej zdjęcia na pewno wylądują na Instagramie, przyznaje kobieta, ale chce też zadbać o to, aby je odpowiednio opisać. "Prawdopodobnie napiszę coś o tym, aby chronić kwiaty i ich nie deptać oraz uważać, gdzie chodzimy".

oprac. Jakub Wojajczyk

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas