Reklama

Te rowery mogą udźwignąć naprawdę dużo. Wiedziałeś o tym?

Napędza się je silnikiem elektrycznym lub siłą mięśni, nie są może zbyt zwrotne ani lekkie, ale potrafią przewieźć przez zakorkowane miasto nawet 200 kg ładunku, nic więc dziwnego, że firmy kurierskie na całym świecie wpisują je coraz częściej jako środek transportu na tzw. ostatniej mili z (centrów logistycznych do odbiorców końcowych). Rowery transportowe, bo o nich mowa, podbijają świat.

Rowery transportowe coraz mocniej wdzierają się do miast. Mają coraz większy udźwig, kieruje się nimi coraz łatwiej, co najważniejsze są zeroemisyjne i nie stoją w korkach. Bicykle cargo można podzielić zasadniczo na trzy grupy:

Reklama

  • Trójkołowce - mają najczęściej dwa koła z przodu, pomiędzy którymi umieszczona jest skrzynia pakowna i jedno z tyłu
  • Dwukołowce, w których skrzynia w zależności od wersji umieszczona między kierownicą a przednim kołem (long-john) lub między siodełkiem a tylnym kołem (long-tail), co pozwala na przewożenie naprawdę dużych pakunków
  • Rowery z przyczepką - uniwersalne, jednak niezbyt wygodne.

Sposób rządu na drogi opał: zbieranie chrustu - Zielona w INTERIA.PL

Co warto dodać, każdą z tych grup można dodatkowo podzielić na jednoślady napędzane siłą mięśni oraz napędzane lub wspomagane silnikiem elektrycznym. Wszystkie mają wspólną cechę, dzięki nim łatwo ominąć korki, są niewrażliwe na rosnące ceny pali, co najważniejsze jednak są zeroemisyjne.

Rower towarowy w służbie kurierów

Pojazdy nie są tanie. Za najtańsze "skrzyniowce" trzeba zapłacić około 5 tys. zł, a elektrycznie wspomagane pojazdy potrafią kosztować nawet kilkanaście tysięcy złotych. Mimo tego rynek bicykli cargo ciągle rośnie. Według prognoz Future Market Insights światowy rynek rowerów cargo powinien rosnąć 11,6% rocznie w ciągu najbliższych dziesięciu lat i osiągnąć wartość blisko 3 mld dolarów. Ten boom spowodowany jest dość oczywistymi czynnikami. Pierwsze rowery kurierskie pojawiły się pod koniec maja w Poznaniu. Operatorem systemu jest potentat na polskim rynku firma In-Post.


- Mówiąc o dostarczaniu przesyłek i towarów rowerami cargo, wiele osób myśli o dystansie wielu kilometrów, na zasadzie Tarnowo Podgórne - centrum Poznania. A to błąd! - Rowery cargo przede wszystkim wspierają transport w odległości tzw. "ostatniej mili". - Według ekspertów od transportu, końcowy odcinek dostaw kurierskich jest najdroższy, najbardziej szkodliwy środowisku i najbardziej energochłonnym etapem w całym łańcuchu logistycznym. Dlatego w wielu krajach Europy Zachodniej wielką popularność zdobyły właśnie rowery towarowe - pisze w mediach społecznościowych Rowerowy Poznań, jednocześnie chwaląc inicjatywę i zachęcając do tego inne firmy. 

Polscy producenci na start

Wraz z zainteresowaniem na rynku rośnie rzesza producentów. Nie długo na rynku pojawi się Urvis Bike, pierwsza polska firma udostępniająca rowery cargo z napędem elektrycznym.

- Szacuje się, że rowery cargo mogą zagospodarować 50% wszystkich przejazdów w ramach miejskiego transportu towarowego. Co prawda potrzebują one pewnego ekosystemu, tworzenia mikrohubów przeładunkowych czy odpowiednich ścieżek, ale potencjał jest ogromny, a kierunek ten jest wspierany i rozwijany na wielu różnych szczeblach instytucjonalnych - włącznie z dofinansowaniem. W miastach jak Bydgoszcz, Gdynia, Łódź czy Słupsk przedsiębiorcy mogą liczyć na wsparcie do 50% na rowery e-cargo - dodaje Przemek Żebrowski, współzałożyciel Urvis Bike.

Ile to kosztuje?

Tanio nie jest. Pierwszy model Urvis Bike kosztuje 19 tys. złotych netto. Rower można zakupić, ale też wybrać model abonamentowy na okres do 24 miesięcy. W cenie zapewniony jest serwis co 100, 500 i 1000 km realizowany we Wrocławiu i w Warszawie. Tego typu rower posiada udźwig do 150 kg, a zasięg przy 1 baterii to około 70 km. Filarem Urvis Bike-a jest stalowa rama będąca autorskim projektem oraz osprzęt, na który składają się napęd Shimano, hamulce Magura, opony Schwalbe - Ralf Bohle GmbH oraz silnik i bateria firmy Bafang.

- Coraz więcej firm na całym świecie doświadcza korzyści z wdrażania rowerów cargo w łańcuchu dostawy. Od zmniejszenia kosztów ogólnych związanych z paliwem i obsługą pojazdów, przez mandaty za parkowanie, z którymi boryka się wiele firm, po szybkość i zwinność, czyli czas dostaw. Dotyczy to nie tylko firm logistycznych i gigantów e-commerce, ale i wielu innych firm, które w ramach świadczenia usług muszą przewozić towary. Potencjał rowerów cargo świetnie wykorzystują np. firmy sprzątające, remontowe, a nawet ogrodnicy - dodaje Paweł Raja.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy