Reklama

Bitcoin ma katastrofalny wpływ na klimat

Naukowcy zbadali wpływ kopania najsłynniejszej kryptowaluty - bitcoina - na klimat. Okazało się, że jest ono porównywalne z najgorszymi i najbardziej emisyjnymi praktykami, takimi jak przemysłowa hodowla zwierząt czy ropa naftowa.

Badacze z Uniwersytetu w Nowym Meksyku wzięli pod uwagę trzy kryteria pozwalające ocenić, czy dana działalność biznesowa może być uznawana za zrównoważoną. Bitcoin nie zdał tego egzaminu we wszystkich kategoriach.

Kopanie kryptowalut generuje ogromne emisje

Naukowcy dowodzą, że kopanie kryptowaluty, w przeciwieństwie do innych gałęzi przemysłu, które z czasem mają coraz mniej zgubny wpływ na środowisko, z biegiem lat coraz bardziej przyczynia się szkód dla Ziemi. "Szkody w przeliczeniu na jednego bitcoina wraz z dojrzewaniem sektora zwiększały się zamiast zmniejszać" - piszą autorzy publikacji.

Reklama

Wyliczono także, że w pewnych okresach wygenerowanie każdego bitcoina przynosiło większe straty dla środowiska niż wynosiła wartość waluty. Średnio każdy dolar wartości rynkowej bitcoina wiązał się ze zniszczeniami dla światowego klimatu kosztującymi 0,35 dolara.

Zobacz także: Jedna transakcja bitcoinem generuje tyle emisji co dom przez 3 tygodnie

Bitcoin jest tak zły jak ropa naftowa

Gdy naukowcy porównali szkody, jakie kopanie kryptowaluty przynosi dla środowiska z innymi gałęziami przemysłu, okazało się, że bitcoin jest tak emisyjny jak hodowla wołowiny czy spalanie benzyny. Sektory te są w absolutnej czołówce negatywnego wpływu na klimat. 

Wyliczono też, że kryptowaluta jest dużo gorsza dla Ziemi niż energia produkowana z wiatru i słońca.

"Choć zwolennicy bitcoina prezentują krytpowalutę jako 'cyfrowe złoto', z perspektywy szkód wyrządzanych klimatowi jego działanie bardziej przypomina 'cyfrową ropę naftową'" - oceniają badacze.

Zobacz także: Dwa kraje zakazały kopania kryptowalut przez kryzys energetyczny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy