Reklama

Archaiczna i okrutna korrida. Kolejny krwawy sezon w Hiszpanii

Siedem ofiar i ok. 300 rannych. To statystyka podsumowująca tegoroczne, letnie walki byków organizowane każdego lata w Hiszpanii. Pierwsza korrida odbyła się w 1133 r. na cześć ówczesnego króla Kastylii.

Zgony i zranienia to zjawiska charakterystyczne dla korridy. W tym sezonie śmierć poniosły trzy osoby. Korrida odbywa się m.in. w Madrycie, Walencji, Kastylii i Nawarze.

Bous al Carrer (tłum. "byki na ulicy") odbywa się co roku we wschodnim regionie Walencji. Ta wielowiekowa praktyka, jest uważana w Hiszpanii za tradycję. Korrida polega na wypuszczaniu rozjuszonych byków z zagród, drażnieniu i ranieniu ich, a następnie odskakiwaniu, czyli unikiem przed nabiciem na rogi zwierzęcia. Zazwyczaj byki są brutalnie zabijane na oczach widzów.

Okrutne i niebezpieczne

José María Ángel, sekretarz Walencji ds. bezpieczeństwa i sytuacji kryzysowych stwierdził, że ludzie uczestniczący w korridzie powinni oddać bykom szacunek, a same wydarzenia niosą za sobą wielkie ryzyko. "Byki zabijają, a te festiwale niosą ze sobą wysokie ryzyko" - przyznał. Pod koniec sierpnia zorganizowano nawet spotkanie, podczas którego radni mieli "przeanalizować obecną sytuację korridy i wysłuchać zaangażowanych osób, aby wspólnie opracować dodatkowe środki bezpieczeństwa".

Reklama

W korridzie nie mogą brać udziału dzieci poniżej 16 r.ż. oraz osoby będące pod wpływem używek. Według CBS od 2015 roku na walkach z bykami zginęło łącznie ponad 30 osób. 

Znęcanie się nad zwierzętami

Korrida to przejaw okrucieństwa wobec zwierząt. Byki uciekają ciasnymi uliczkami, wypełnionymi ludźmi, kamerami i pojazdami. Zwierzęta są przerażone. Po takich okrutnych festiwalach byki na ogół lądują na ringu przeznaczonym do walk byków. Tam zostają zabite na oczach tysięcy płacących za “widowisko" widzów.

Elisa Allen z organizacji PETA twierdzi, że śmierć ludzi i zwierząt powinny być wystarczającym powodem do zaprzestania organizacji korridy na całym świecie.

Hiszpańska partia praw zwierząt Pacma utrzymuje, że całkowity zakaz korridy położy kres cierpieniu tych zwierząt. 

"Te wydarzenia są oparte na skrajnym okrucieństwie i przemocy. Są prawdziwą torturą dla zwierząt i ogromnym zagrożeniem dla wszystkich ludzi. To archaiczne tradycje, które podsycają przemoc i zatruwają społeczeństwo".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy