Reklama

Sejm za zmianą systemu rozliczania fotowoltaiki. Stracą prosumenci i OZE

W ciągu zaledwie 24 godzin, bez konsultacji społecznych i gości - tak Sejm przegłosował nowelizację ustawy o odnawialnych źródłach energii. Proponowane rozwiązania sprawią, że przydomowe instalacje fotowoltaiczne będą mniej korzystne.

Od momentu, kiedy Jadwiga Emilewicz wycofała swój poselski projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii, do głosowania w Sejmie nad nowym projektem nie minęła doba. Kością niezgody był m.in. zaproponowany w poprawce krótszy okres przejściowy, niż wnioskowali autorzy projektu. Mimo że projekt został wycofany, członkowie komisji energii, klimatu i aktywów państwowych, z jej przewodniczącym Markiem Suskim na czele, kilka godzin później przedłożyli jego dokładną kopię. W nocy odbyło się jego pierwsze czytanie. Następne dnia projekt, z drobnymi zmianami, został przegłosowany przez Sejm.

Reklama

Taka forma prac sejmowych wywołała falę kontrowersji wśród organizacji pozarządowych. Ich przedstawiciele w mediach społecznościowych zwracali uwagę na zawrotne tempo prac, brak konsultacji społecznych ani gości.

Projekt nowelizacji zakłada likwidację obowiązującego do tej pory systemu tzw. net meteringu. Polega on na tym, że za każdą wytworzoną jednostkę energii, którą prosument prześle do systemu, w przyszłości będzie mógł za darmo pobrać 0,8 jednostki, a w przypadku większych instalacji 0,7. Zdaniem wiceministra klimatu i środowiska Ireneusza Zyski, przez to klienci traktowali system jako magazyn energii, a sieci elektroenergetyczne były obciążone przez zwiększającą się liczbę prosumentów. W ciągu ostatnich sześciu lat ich liczba zwiększyła się z 4 tys. do ponad 700 tys.

Obecny system ma obowiązywać do 1 kwietnia 2021 r. Każdy prosument, który dołączy do sieci do tego czasu, jeszcze przez 15 lat będzie rozliczany w ten sposób. Po 1 kwietnia 2021 r. będzie obowiązywał system net billingu. Prosumenci będą w nim sprzedawać nadwyżkę energii do systemu, jednak jeżeli będą chcieli pobrać z niego prąd, będą musieli zapłacić stawkę rynkową.

Prosumenci będą także ponosić opłaty dystrybucyjne, z 15 proc. rabatem na opłatach zmiennych dystrybucyjnych dla energii wprowadzanej do sieci, oraz zmagazynowanej tam przez osoby i podmioty, które nie są przedsiębiorcami. Rozliczanie w systemie net billingu ma się odbywać w okresie 12 miesięcy. Klient będzie posiadał ewidencję środków i z niego będzie mógł płacić za zużytą energię. Od energii wprowadzonej do sieci prosument ma nie płacić VAT ani PIT, jednak za pobieraną energię będzie musiał zapłacić częściowo opłaty dystrybucyjne, opłatę OZE i kogeneracyjną, oraz akcyzę i VAT.

Zdaniem organizacji pozarządowych to osłabi rozwój fotowoltaiki w Polsce. Więcej o tym przeczytasz TUTAJ.

Sejm zagłosował przeciw zgłoszonemu przez klub Koalicji Obywatelskiej wnioskowi o odrzucenie projektu w całości. Za uchwaleniem ustawy głosowało 225 posłów, przeciw było 212, jedna osoba wstrzymała się od głosu. Teraz ustawa trafi do Senatu.

Źródło: PAP, Zielona Interia

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: odnawialne źródła energii | Sejm RP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy