Reklama

Manaty wymierają w zastraszającym tempie. Brakuje im pożywienia

Manaty zamieszkujące między innymi wybrzeża Florydy wymierają na naszych oczach. Te łagodne ssaki morskie cierpią z powodu zaniku głównego składnika ich diety - trawy morskiej, ale i innych skutków działań człowieka.

W zeszłym roku zmarło ok. 1000 osobników morskich ssaków. Spadek ich liczby jest ogromny - szacuje się, że stado w zeszłych latach wynosiło od 6 do 7 tys. zwierząt.

Łagodny ssak morski cierpi z niedożywienia

Manaty głodują obecnie z powodu braku głównego składnika ich diety, a to doprowadza do ich śmierci - oceniają badacze z Florydy. Obawiają się, że sytuacja może się wkrótce pogarszać z powodu coraz większego uprzemysłowienia. Zwierzęta znajdowały do tej pory pożywienie u wybrzeży Florydy, ale sytuacja diametralnie się zmieniła. 

Manaty są gatunkiem chronionym na Florydzie, ale ich środowisko już nie. Ssaki te są szczególnie wrażliwe na wszelkie otaczające je warunki. Oprócz niedoboru trawy morskiej manaty cierpią z powodu zanieczyszczeń wód, toksyn, jakie pojawiają się w ich wyniku i obrażeń, jakie ponoszą w związku z rybołówstwem. 

Reklama

Populacje manatów zamieszkujące zachodnią część Florydy mają się lepiej ze względu na mniejszą aktywność człowieka w tym rejonie.

Organizacja Sea and Shoreline zajmuje się odbudową środowiska wodnego i uprawia trawę morską na wybrzeżu Zatoki Perskiej na Florydzie. Celem jest nakarmienie zwierząt, które cierpią z powodu działalności ludzi.

Manaty są roślinożernymi, łagodnymi i delikatnymi zwierzętami. Łącznie od 2010 roku zarejestrowano u wybrzeży Florydy łącznie 7444 zgony manatów.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: manat | Ocean | woda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy