Stada dzikich gęsi latają teraz nad Polską tam i z powrotem. Co się dzieje?
Listopad to ciekawy miesiąc w życiu ptaków i ptasiarzy w naszych warunkach. Nie wszystkie ptaki odleciały, a są już te, które zawitały na zimowiska. Jednocześnie nad Polską latają jeszcze inne, wybierające się dalej i tylko mijające nasz kraj.

Aktywni obserwatorzy ptaków w listopadzie mają przed sobą duże wyzwanie, bo to okres, kiedy można w Polsce zobaczyć dzikie gęsi. Jest ich u nas aż 10 gatunków. To siedem gatunków gęsi szarych i trzy gatunki gęsi czarnych czyli bernikli.
Ile gatunków gęsi mamy w Polsce? Jedną na stałe i 10 okresowo
Tylko jedna gęś jest na stałe wpisana w nasz krajobraz - to gęgawa. Gniazduje u nas i można ją obserwować przez cały rok. Ten gatunek jest też protoplastą tej białej, hodowlanej, która trafia na nasze stoły. I to ona jest właśnie pośrednikiem pomiędzy dziką przyrodą a powszechnym skojarzeniem ze smacznym i tradycyjnym daniem mięsnym.
Z północnych lęgowisk w Europie i Azji przelatują gęsi, które będą zimowały w zachodniej Europie. Na niebie możemy zobaczyć klucze przelatujących ptaków z miejsc noclegowych na zbiornikach wodnych na pola, gdzie gęsi żerują. Takie spektakularne widoki i charakterystyczne gęganie można zobaczyć właśnie teraz, w listopadzie.
Gęsi gniazdujące w Skandynawii i w syberyjskiej tajdze i tundrze przelatują do zachodniej Europy, gdzie na polach, łąkach, rozlewiskach przymorskich spędzają zimę, która na wschód i północ od tych terenów jest bardziej surowa. Zatrzymują się u nas na odpoczynek dopóki nie zamarzną zbiorniki wodne i śnieg nie przykryje na stałe pół i łąk.

Ptasiarze jesienią wypatrują gęsi. Gdzie jest ich najwięcej?
Gęsi chcą nocować na bezpiecznej, niezamarzniętej wodzie i żerować na łąkach i polach, gdzie są zielone rośliny. W Polsce gęsi występują skupiskowo w miejscach, gdzie mają odpowiednie miejsce do bezpiecznego odpoczynku i żerowania. Najwięcej gęsi gromadzi się w pasie od Dolnego Śląska po Mazury i Podlasie z pominięciem południowo-wschodniej części kraju.
Ale poza widowiskowymi obserwacjami przelatujących gęsi, ornitolodzy i wytrwani ptasiarze mają w tym czasie przed sobą specjalne zadanie do wykonania. W stadach gęsi tundrowych i białoczelnych - najliczniejszych gatunków gęsi przelatujących przez Polskę - pojawiają się pojedyncze ptaki niewiele różniące się od tych dwóch najczęstszych.
Wyszukanie w wielotysięcznych stadach, żerujących, śpiących, przelatujących gęsi tych, które niewiele różnią się od tych dwóch gatunków tworzących główną masę gęsiego stada, to nie lada wyzwanie. Trzeba spędzić wiele godzin przy lunecie, bo obserwowanie najrzadszych gęsi bez lunety ornitologicznej jest niemożliwe.
A jest czego szukać w takim ogromnym stadzie. Do najliczniejszej gęsi tundrowej bardzo podobne są gęsi krótkodziobe gniazdujące na Islandii i Svalbardzie. Najtrudniej wypatrzeć gęś zbożową, zwaną także gęsią tajgową, wyjątkowo trudną do rozróżnienia od tundrowej, z którą jeszcze niedawno tworzyły jeden gatunek. Podobnie rzadka gęś mała jest bardzo podobna do licznej gęsi białoczelnej.
Czarne bernikle to też gęsi. Która jest najładniejsza?
Osobna grupa gęsi to wspomniane gęsi czarne, czyli bernikle. W ich upierzeniu jest sporo części w czarnym kolorze. Najczęściej widywana jest bernikla białolica, a bernikla obrożna rzadko widywana jest na wybrzeżu Bałtyku. Zaś najładniejsza ze wszystkich gęsi jest bernikla rdzawoszyja.
Bernikla kanadyjska natomiast jest gatunkiem inwazyjnym, który upowszechnił się w krajach zachodniej Europy, podobnie jak zsynurbizowała się ta bernikla w swojej ojczyźnie i jest powszechna w parkach miejskich.
W Londynie i w innych dużych miastach w zachodniej Europie bernikle są niepłochliwe i w dużych grupach leniwie przechadzają się nad brzegami parkowych stawów. W Polsce gniazduje jedynie w jednym parku w Gdańsku, ale już w listopadzie duże stada bernikli kanadyjskich liczące nawet ponad 1000 osobników gromadzą się na Żuławach Wiślanych.
To ptaki gniazdujące w Skandynawii, które do nas przylatują na zimę. Miałem ostatnio okazję zobaczyć takie stado właśnie na polach, gdzie zlatywały się w jedno miejsce.

Gęsi latają w kluczach, wykonują akrobacje. Fantastyczny spektakl
Teraz można spotkać przelatujące gęsi w kluczach i właśnie listopad jest tym miesiącem, kiedy to jest najłatwiejsze. Codziennie gęsi przelatują ze zbiorników wodnych na okoliczne pola i kiedy zbliżają się z różnych stron w jedno miejsce, w rozgęganych stadach, rozpoczyna się spektakl, jeden z najbardziej fascynujących nad naszymi wodami.
Dolatujące gęsi, gdy już znajdą się nad innymi ptakami, szybko zniżają pułap lotu, by do nich dołączyć. Szyk stada ulega rozbiciu i najbardziej odważne gęsi nie krążą nad powierzchnią wody, ale gwałtownie zniżają się, robiąc półbeczki, przechylając się raz na jedno, raz na drugie skrzydło.
Siadają pomiędzy inne osobniki i stado na wodzie zagęszcza się bardzo szybko. Zlatywanie się gęsi w jedno miejsce trwa nawet godzinę. Gdy ptaki zrywają się do odlotu na pola, robią to wszystkie na raz. Kilka tysięcy gęsi wzbijających się w powietrze prawie równocześnie to wspaniałe widowisko.
Można usłyszeć, nawet z oddali, przytłumiony, ale potężny szum skrzydeł tysięcy ptaków. Gdy tylko gęsi nieco się wzbiją, zaczynają się odzywać, formują szyk i w grupach rozlatują się w różnych kierunkach. Wtedy potrafią przelecieć nisko nad obserwatorem i jest to jeden z najpiękniejszych ptasich spektakli, jaki można u nas zobaczyć.













