Przytul psa. To pomaga każdemu

Nowe badanie pokazuje, że przytulanie psa ma wiele korzyści. Badacze z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej (UBC) wykazali, że bliski kontakt z czworonogiem daje psychiczną ulgę i mężczyznom, i kobietom.

Psy są dość powszechnie wykorzystywane w terapii osób cierpiących z powodu społecznych czy emocjonalnych zawirowań. Skuteczność takiej terapii pozostawała do tej pory jednak tematem słabo zbadanym przez naukę. 

Istniały co prawda badania szacujące to, w jakim stopniu podobne programy terapeutyczne poprawiają społeczny i emocjonalny dobrostan danej osoby, ale miały one zasadniczą słabość. W wielu z nich brała udział nieproporcjonalnie wysoka liczba kobiet. Naukowcy nie byli pewni, czy mężczyźni na dogoterapię reagują tak samo. 

Czy kobiety i mężczyźni równie lubią psy?

Prof. John-Tyler Binfet, wykładowca ze Szkoły Edukacji UBC w Okanagan i dyrektor programu opieki nad studentami za pomocą dogoterapii BARK postanowił zbadać tę kwestię. Skonstruował badanie, które miało ocenić, czy dogoterapia w różny sposób oddziałuje na samopoczucie osób o różnej płci. 

Reklama

Badacze zorganizowali więc osobne sesje terapeutyczne dla mężczyzn, kobiet oraz sesje mieszane.  Dr Binfet przeprowadził liczne badania na temat korzyści płynących z terapii psami, ale według jego wiedzy jest to pierwsze takie badanie uwzględniające płeć.

"Wcześniejsze badania sprawdzały, czy to działa i jak działa, ale nie sprawdzały, na kogo to działa" mówi dr Binfet. "Było to jedno z pierwszych badań, które sprawdzało, czy interwencje z udziałem psów działają równie dobrze w przypadku różnych płci".

Dogoterapia na uczelni

Na potrzeby badania studenci samodzielnie wybrali swoją kohortę płci i zostali przydzieleni do sesji na zasadzie "kto pierwszy, ten lepszy". Przed sesjami przedstawiali raporty na temat samopoczucia; w szczególności skupiali się na samoocenie powiązań społecznych, szczęścia, optymizmu, stresu, tęsknoty za domem i samotności.

W 20-minutowych sesjach wzięło udział łącznie 163 uczniów - 49 procent kobiet, 33 procent mężczyzn i 17 procent osób niebinarnych. Trzy- i czteroosobowe grupy uczniów nawiązywały kontakt z terapeutycznym psem i jego przewodnikiem, a po sesji wypełniały ponownie ankietę. Wyniki pokazały, zgodnie z oczekiwaniami, że nastąpił znaczny wzrost dobrostanu i zmniejszenie tęsknoty za domem, stresu i samotności. Wyniki wykazały również, że psy mają porównywalny pozytywny wpływ na zdrowie u osób o różnej tożsamości płciowej.

"W świetle poprzednich badań, z których wynikało, że uczestnikami były głównie kobiety, nasza próba obejmująca mężczyzn i osoby niebinarne pogłębia naszą wiedzę. Skuteczność tych interwencji nie wydaje się być zależna od płci" mówi dr Binfet. "Zdecydowana większość odpowiedzi pokazała, że psy pomogły uczniom poczuć i doświadczyć czegoś pozytywnego, niezależnie od płci".

Odkrycie może mieć wpływ na programy zdrowia psychicznego, pozwalając na lepszą opiekę nad uczniami i studentami przy stosunkowo niskich kosztach terapii. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: nauka | zwierzęta | PSY (Park Jae-Sang) | psychologia | dogoterapia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy