Freya, popularna samica morsa, nie żyje. Ludzie zgotowali jej piekło

Nie żyje 600-kilogramowa samica morsa, którą nazywano Freya. Zwierzę od kilku miesięcy odwiedzało port w Oslo i okolicznych gminach, stając się niemałą sensacją. Władze wielokrotnie ostrzegały jednak, że jeśli gapie będą zbliżać się do morsa, zwierzę trzeba będzie uśpić. Tak też się stało.

Mimo wielu ostrzeżeń norweskich władz, mieszkańcy Oslo nie dawali morsicy Freyi spokoju. Zwierzę trzeba było poddać eutanazji
Mimo wielu ostrzeżeń norweskich władz, mieszkańcy Oslo nie dawali morsicy Freyi spokoju. Zwierzę trzeba było poddać eutanazjiTor Erik SchrderAFP

Freya stała się w Norwegii prawdziwą sensacją. Od kilku miesięcy w internecie regularnie publikowano nagrania, na których widać jak morsica wspina się na łodzie, gania za innymi zwierzętami czy po prostu się opala.

Freya, popularna morsica z Norwegii, została uśpiona

Jak się jednak okazało, internetową sensację od realnego niebezpieczeństwa dzieli bardzo cienka granica. Norweskie władze ostrzegały przed tym, że Freya to dzikie zwierzę i należy zostawić ją w spokoju. Apele nie odniosły jednak skutku.

Pracownicy norweskiego departamentu ds. rybołówstwa udokumentowali, że gapie regularnie zbliżali się do morsa na niebezpiecznie bliską odległość. Ludzie kąpali się w jej pobliżu, robili sobie zdjęcia, a nawet rzucali w zwierzę różnymi przedmiotami.

Ostatecznie w niedzielę rano doszło do tego, przed czym ostrzegali norwescy urzędnicy. "Według ekspertów weterynarii morsica wydawała się zestresowana ogromną popularnością i jej dobrostan został narażony" - podał departament ds. rybołówstwa. Zdecydowano, że "ryzyko potencjalnego zagrożenia dla ludzi było wysokie i nie można było zapewnić dobrostanu zwierzęcia".

W związku z tym zdecydowano się na eutanazję Freyi. Zapewniono, że nastąpiło to w kontrolowany i humanitarny sposób. Zwierzę zostało uśpione przez pracowników departamentu ds. rybołówstwa.

Morsica Freya cieszyła się ogromną popularnością. Często wchodziła na łodzie i zażywała na ich pokładach kąpieli słonecznych
Morsica Freya cieszyła się ogromną popularnością. Często wchodziła na łodzie i zażywała na ich pokładach kąpieli słonecznych Tor Erik SchrderAFP

Czy Freya musiała zostać zabita?

Nasuwa się pytanie - czy morsica musiała zostać uśpiona? Dlaczego nie rozważano np. relokacji ssaka w inne, bezpieczne miejsce? "Starannie rozważyliśmy wszystkie możliwe rozwiązania" - powiedział Frank Bakke-Jensen, dyrektor departamentu ds. rybołówstwa. "Wniosek był taki, że nie możemy zapewnić dobrostanu zwierzęcia w żaden inny sposób".

"Decyzja o eutanazji morsa została podjęta na podstawie całościowej oceny trwałego zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi" - podkreślił Frank Bakke-Jensen.

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas