
Linia, po której pociąg będzie przewoził odpady, prowadzi z miasta Narwik na północny Norwegii do Kiruny w Szwecji, gdzie zlokalizowana jest jedna z 34 spalarni w tym kraju. Trasa prowadzi po Linii Rudy Żelaza przecinającej Park Narodowy Abisko, którą transportowane są surowce. Region ten znajduje się zaledwie kilkaset kilometrów od Laponii.
Za pół wieku w Norwegii i Rosji może już nie być niedźwiedzi polarnych

Ekologiczny transport odpadów
W marcu, dzięki współpracy HRS z firmą Arctic Train, w trasę wyruszył pierwszy pociąg zawierający dziesięć kontenerów wyładowanych odpadami. Trafiły one do spalarni Tekniska Verken w Kirunie. Przejazd pociągu umożliwiły także przedsiębiorstwa CargoNet - norweski państwowy operator kolei i Kiruna Cargo odpowiedzialne za załadowanie i wyładowanie kontenerów.
Dzięki uruchomieniu nowego połączenia pociągów towarowych HRS zamierza zredukować swój ślad węglowy o 1500 ciężarówek, które co roku musiałyby pokonać trasę, wioząc odpady do Szwecji autostradą E10. Pociągi gwarantują też większą pewność transportu, bo autostrada bywa wyłączona z ruchu. "Podczas najgorszej pogody mamy trudności, aby przewieźć odpady przez granicę. Dlatego pociągi są dla nas lepszym środkiem transportu" - tłumaczy André Christensen z HRS.
Pociągi wracają do łask. Nocne do Paryża, Rzymu, a nawet Barcelony
Instalacja w Kirunie od 2024 roku nie będzie już spalać odpadów. Nie oznacza to jednak, że testowy przejazd poszedł na marne. "Poszukujemy nowego miejsca do dostarczenia odpadów resztkowych, ale inne nadal będą wysyłane do Kiruny, również po 2024 roku. Dodatkowo transport kolejowy otwiera możliwości wywiezienia odpadów gdzie indziej, więc test jest i tak przydatny" - mówi André Christensen.
Pracujemy nad zmniejszeniem naszego śladu klimatycznego, a transport kolejowy może przyczynić się do znacznej jego redukcji. Ponadto otwiera się możliwość wysyłki towarów w pociągu zwrotnym na nasz obszar.











