Zakaz hodowli zwierząt na futra. Nowa ustawa i od razu awantura w Sejmie

Jakub Wojajczyk

Jakub Wojajczyk

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
Super
relevant
915
Udostępnij

Pięć lat okresu przygotowawczego i odszkodowania dla hodowców proporcjonalne do dochodów zakłada projekt ustawy o zakazie hodowli zwierząt na futra przygotowany przez posłankę Małgorzatę Tracz we współpracy z organizacjami prozwierzęcymi. Prezentację nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt przerwała w poniedziałek w Sejmie awantura z udziałem przedstawicieli jednej z organizacji hodowców.

Posiedzenie zespołu parlamentarnego na rzecz zakazu hodowli zwierząt na futra zostało przerwane przez przedstawicieli hodowców. Wkrótce do Sejmu ma trafić projekt ustawy zakazujący hodowli m.in. norek i lisów
Posiedzenie zespołu parlamentarnego na rzecz zakazu hodowli zwierząt na futra zostało przerwane przez przedstawicieli hodowców. Wkrótce do Sejmu ma trafić projekt ustawy zakazujący hodowli m.in. norek i lisówJakub WojajczykINTERIA.PL

Powraca pomysł wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futra w Polsce. W poniedziałek podczas spotkania parlamentarnego zespołu przedstawiono nowy projekt przepisów w tej sprawie. Odpowiadają za niego posłanka Zielonych Małgorzata Tracz, a także organizacje pozarządowe: Stowarzyszenie Otwarte Klatki i Fundacja Viva.

Nowa ustawa o zakazie hodowli zwierząt na futra

Podstawowe założenia projektu to 5-letni okres przygotowawczy (zakaz miałby zacząć obowiązywać od 2029 r.), a także odszkodowania dla hodowców zamykających fermy. Od razu po wejściu w życie ustawy nie można będzie tworzyć nowych hodowli zwierząt futerkowych za wyjątkiem królików.

Rolnicy, którzy zlikwidują działalność w pierwszym roku okresu przygotowawczego mogą liczyć na 25 proc. trzyletnich dochodów, a w kolejnych latach, odpowiednio, 20, 15 lub 10 proc.

- Przewidujemy degresywny system odszkodowań. Im szybciej hodowca odejdzie od hodowli zwierząt na futra, tym większe odszkodowanie dostanie - tłumaczy w rozmowie z Zieloną Interią Małgorzata Tracz, posłanka Zielonych i autorka projektu.

Prognozowany koszt odszkodowań szacowany jest na ok. 200 mln zł w ciągu pięciu lat. Z kolei pracownicy ferm futrzarskich mieliby otrzymać odprawy w wysokości trzykrotności swojej pensji.

To kolejny taki projekt. Jakie są szanse na zakaz?

Wcześniej podobne przepisy szykowano w ramach tzw. piątki dla zwierząt. Ta nie doszła jednak do skutku. Poprzedni projekt posłanki Tracz nie trafił pod głosowanie w Sejmie. Jak będzie tym razem?

 - Ten projekt różni się od "piątki dla zwierząt", bo w "piątce dla zwierząt" nie było okresu przejściowego, tylko rok na zamknięcie działalności - argumentuje Małgorzata Tracz. - My dajemy hodowcom pięć lat na przebranżowienie się. Na dodatek w "piątce dla zwierząt" nie było odszkodowań i odpraw - dodaje.

Wypracowane w parlamentarnym zespole zmiany mają zostać wkrótce uwzględnione, a projekt ma trafić do Sejmu jeszcze w tym półroczu. Czy tym razem ma szanse na powodzenie? - Uważam, że jest na to dobry klimat - twierdzi posłanka Tracz. I dodaje, że sondaże wskazują na ok. 70-procentowe poparcie takiej ustawy - zarówno wśród mieszkańców miast, jak i wsi.

Hodowcy w Sejmie: Jesteście kłamcami i oszustami

Na obrady parlamentarnego zespołu na rzecz zakazu hodowli zwierząt na futra zostali zaproszeni także sami hodowcy. Osoby, które przedstawiły się jako broniące ich interesów zakłóciły obrady zespołu. - Jesteście kłamcami i oszustami - krzyczał w stronę przedstawiających projekt Szczepan Wójcik, przedsiębiorca branży futerkowej. 

Jak mówią hodowcy, nikt nie chce bezpośrednio z nimi rozmawiać na temat planowanych przepisów. Właściciele ferm obecni w Sejmie nie chcieli jednak negocjować. - Nie chcemy zakazu - mówią krótko.

Wśród zarzutów hodowców było m.in. to, że aktywiści pokazywali podczas prezentacji zdjęcia z interwencji, które odbyły się wiele lat temu. Stowarzyszenie Otwarte Klatki i Fundacja Viva wśród innych przypadków opisywały np. historię lisa Pirata uratowanego z fermy w Wielkopolsce w 2023 r.

Obecnie w Polsce działają 363 fermy futerkowe. 14 z nich mają status zawieszonej.

Jakub Wojajczyk

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
317
Super
relevant
233
Hahaha
haha
97
Szok
shock
42
Smutny
sad
27
Zły
angry
199
Lubię to
like
Super
relevant
915
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
Przejdź na