Z podwórka zniknął kot warty 12 tys. zł. Złodzieja przyłapała kamera
Policjanci z Grójca pochwalili się udaną, choć nietypową interwencją. Właściciele zgłosili kradzież kota rasy maine coon o wartości ok. 12 tys. zł. Złodziej został przyłapany dzięki monitoringowi.

W skrócie
- Sprzed posesji w Grójcu skradziono kota rasy maine coon wartego 12 tys. zł.
- Dzięki nagraniu z monitoringu policja szybko ustaliła sprawcę kradzieży.
- Kot wrócił do właścicieli, a złodziejowi grozi do pięciu lat więzienia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
O zdarzeniu informuje Komenda Powiatowa Policji w Grójcu. Do funkcjonariuszy zgłosił się mężczyzna, któremu skradziono rasowego kota. "Chodziło nie tylko o sentyment do domowego pupila, ale również o jego wartość, która sięga 12 tys. zł" - relacjonuje asp. Agata Sławińska z KPP w Grójcu.
Grójec. Policja odzyskała kota maine coon wartego 12 tys. zł
Zwierzak spacerował po ogrodzonej posesji i bliskiej okolicy, jednak po pewnym czasie okazało się, że go nie ma. "Właściciel od początku przekonany był, że kot nie oddalił się samowolnie i musiał go ktoś zabrać" - informuje asp. Agata Sławińska.
Skradziony kot należy do rasy maine coon. To jedne z największych kotów domowych. Rekordowe samce mierzą ponad metr (z ogonem) i mogą ważyć nawet ponad 10 kg. Są cenione za swój wyjątkowy wygląd, który ze względu na charakterystyczne pędzelki na uszach przypomina nieco rysia.
Rasa maine coon jest pożądana nie tylko ze względu na wygląd, ale też na charakter. Koty te są zwykle bardzo przyjacielskie, towarzyskie i przywiązują się do człowieka. Na dodatek łatwo się przystosowują, są inteligentne i chętnie się uczą. Ceny za kocięta rasy maine coon zaczynają się od 3-4 tys. zł. W przypadku najlepszych hodowli trzeba zapłacić odpowiednio więcej.
Policjantom z Grójca udało się na szczęście złapać kociego złodzieja. Pomógł im w tym okoliczny monitoring. Kamera uchwyciła 33-letniego mężczyznę, który wysiadł z auta i zabrał chodzącego obok posesji czworonoga. Policja namierzyła pojazd i zatrzymała kierującego. W jego domu był skradziony maine coon.
Zwierzęciu nic się nie stało. Od razu zostało przekazane właścicielom. 33-latkowi zarzucono kradzież. Grozi mu do pięciu lat więzienia.









