Miał być wspólny las, jest wycinka. Posłanka interweniuje. "Nie odpuszczę"
Mieszkańcy miejscowości Goszcza k. Krakowa alarmują, że na terenie wsi wycięto drzewa i to w miejscu, w którym miał powstać las społeczny. To specjalne obszary wyłączone z użytkowania gospodarczego, które obiecywał nowy rząd. Interwencję w tej sprawie podjęła posłanka Daria Gosek-Popiołek.

Mieszkańcy Goszczy - wsi leżącej k. Krakowa oraz okolicznych miejscowości alarmują o masowej wycince starodrzewu. Nadleśnictwo kontynuuje prace pomimo sprzeciwu mieszkańców i mówi, że to zabiegi konieczne.
Wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa Daria Gosek-Popiołek oświadczyła, że będzie bronić lasów w Goszczy i "nie odpuści".
Wycinka w Goszczy k. Krakowa. Posłanka zapowiada działania
Goszcza to niewielka miejscowość leżąca w powiecie krakowskim w gminie Kocmyrzów-Luborzyca 20 km od Krakowa. Cała wieś położona jest w dolinie i otoczona licznymi wzniesieniami.
Znajdują się tu jedne z najcenniejszych przyrodniczo obszarów na północ od stolicy Małopolski. Mieszkańcy Goszczy i innych gmin zwrócili się do posłanki o interwencję ws. wycinek.
Sprawa jest o tyle bulwersująca, że w tym miejscu miały powstać lasy społeczne - szeroko promowana koncepcja nowego rządu, według której tereny leśne powinny służyć mieszkańcom. Lasy miały być jednocześnie chronione, aby zachować ich naturalne walory, uwzględniając w tym m.in. ostoje dla zwierząt. W Goszczy zamiast tego zaplanowano cięcia i to starodrzewów, czyli szczególnie cennych dla ekosystemu roślin.
"Mimo wcześniejszych uzgodnień dotyczących ochrony tego lasu, Nadleśnictwo Miechów kontynuuje prace, które mogą doprowadzić do nieodwracalnych strat dla przyrody i lokalnej społeczności" - podkreśla posłanka Daria Gosek-Popiołek.
Parlamentarzystka zwróciła się do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie i zaapelowała o natychmiastowe wstrzymanie wycinki. RDLP odparła, że wycinka "zgodna z planem i konieczna dla trwałości lasu".
Starodrzewy pełnią funkcję nadrzędną
Leśnicy wskazują, że realizowane cięcia widnieją w Planie Urządzania Lasu (PUL) i wynikają z obowiązującego prawa, a do tego "uwzględniają potrzeby społeczne" - przekazał "Dziennik Polski".
RDLP nie chce zrobić wyjątku od PUL. Dyrektor jednostki Piotr Kempf w odpowiedzi na pismo posłanki Darii Gosek-Popiołek podtrzymał decyzję o dalszym prowadzeniu prac gospodarczych - informuje redakcja "Dziennika Polskiego".
Daria Gosek-Popiołek zamierza sprawę zgłosić do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. "Nie odpuszczę" - zapewnia.
"Podtrzymuję apel o natychmiastowe wstrzymanie wycinki i będę interweniować w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, aby Lasy Państwowe dotrzymały wcześniejszych ustaleń. To nie pierwszy las, który próbujemy ocalić – i nie odpuszczę także w Goszczy!