Chodzi o grzywnę w ramach skargi, którą przeciwko Polsce wniosły do TSUE Czechy. Sprawa dotyczy pracy kopalni węgla brunatnego Turów. Praga zażądała tymczasowego nakazu o wstrzymanie wydobycia. 21 maja Trybunał przyczynił się do wniosku Czechów.
Polski rząd odmówił wówczas wypełnienia decyzji TSUE, powołując się na kwestie bezpieczeństwa, zarówno energetycznego, jak i samej kopalni.
W czerwcu Czechy wniosły o nałożenie kary dziennej na Polskę w wysokości 5 mln zł. 20 września Trybunał postanowił, że "Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów". Decyzję w tej sprawie podjęła wiceprezes Trybunału Rosario Silva de Lapuerta.
Kara jest naliczana od dnia doręczenia Polsce postanowienia, aż Warszawa zastosuje się do decyzji TSUE o wstrzymaniu wydobycia.
- Będziemy walczyć o to, żeby kara nałożona przez TSUE w związku z działalnością kopalni Turów została uchylona; sądzę, że w niedługim czasie przekazane zostaną szczegóły - powiedział na początku października wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński, otwiera się w nowym oknie.









