Reklama

Pierz ręcznie dla planety. Pralki produkują miliony cząstek mikroplastiku

Czeka nas wielki powrót prania ręcznego? Najnowsze badania wskazują, że jest o wiele lepsze dla planety niż pralki. Podczas prania mechanicznego z naszych ubrań do wody trafia prawdziwe morze mikroplastików.

Mikroplastik to jedna z największych plag XXI w. Mikroskopijne drobiny i włókna tworzyw sztucznych są już niemal wszędzie, od Mt. Everest po Arktykę. Badacze odnajdują je też w organizmach niemal wszystkich zwierząt na Ziemi. 

Mikroplastik skrywa się w ubraniach

Jednym z największych źródeł tego zanieczyszczenia są włókna, które są uwalniane podczas prania syntetycznych tkanin. Dotychczasowe badania wykazały, że jeden cykl prania w pralce automatycznej uwalnia do środowiska nawet 700 tys. drobin tworzyw sztucznych. Brak jednak było badań które wskazywałyby, ile mikroplastiku uwalnia pranie ręczne. 

Reklama

Chińscy badacze opublikowali właśnie w magazynie "ACS Environmental Science & Technology Water" opracowanie, które dogłębnie sprawdza tę kwestię. Z ich pracy wynika, że pranie ręczne drastycznie zmniejsza ilość syntetycznych włókien uwalnianych do środowiska

Podczas prania odzieży wykonanej z włókien plastikowych, takich jak poliester i nylon, tkanina uwalnia mikroskopijne włókna, które trafiają do ścieków, a wraz z nimi do środowiska. Autorzy najnowszego badania chcieli systematycznie zbadać to, jakie ilości włókien mikroplastiku z tekstyliów syntetycznych trafiają do środowiska przy użyciu różnych metod prania ręcznego w porównaniu do prania w pralce.

Pralka, tarka, proszek

Zespół sprawdził to na dwóch rodzajach próbek, jednych wykonanych w 100 proc. z poliestru i drugich stanowiących mieszankę 95 proc. poliestru i 5 proc. spandeksu. Próbki zostały wyprane przy użyciu różnych technik prania ręcznego i pralki. Badacze odkryli, że pranie ręczne uwalniało znacznie mniej włókien. Tkanina w 100 proc. poliestrowa zrzucała średnio 1853 kawałki mikroplastiku podczas prania ręcznego w porównaniu ze średnio 23 723 kawałkami z tego samego materiału, który był prany w pralce.

Fragmenty uwalniane podczas prania maszynowego były ponad pięć razy większe niż te uwalniane podczas prania ręcznego. Włókna uwalniane podczas prania ręcznego były zazwyczaj dłuższe. Dodanie detergentu, wstępne namoczenie tkanin i użycie tarki zwiększyło ilość uwalnianych włókien przy metodach ręcznych, ale wciąż nie w takim stopniu jak przy użyciu pralki.

Temperatura, rodzaj detergentu, czas prania i ilość użytej wody nie miały znaczącego wpływu na liczbę mikrodrobin plastiku. Naukowcy twierdzą, że te wyniki pomogą wyjaśnić źródła zanieczyszczenia mikroplastikiem w środowisku i mogą dostarczyć wskazówek dotyczących bardziej ekologicznych metod prania.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: mikroplastik | pranie | pralka | pranie ręczne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy