Badania owych dziur znajdujących się na całej kuli ziemskiej dostarczyło zaskakujących wniosków. Za powstanie kraterów odpowiedzialne są bowiem zwierzęta. - Nasze wyniki po raz pierwszy pokazują, że te zagłębienia mają bezpośredni związek z siedliskiem i zachowaniem morświnów i oraz ryb dobijakowatych. Te kratery nie są wytworzone przez żadne siły natury w dnie morskim, ale te właśnie zwierzęta - mówi Jens Schneider von Deimling, geolog z Uniwersytetu w Kilonii, a jego wnioski opublikowano w czasopiśmie "Communications Earth & Environment".
Morświny drążące kratery w dnie morskim wykryto w Morzu Północnym, u niemieckich brzegów. Tam znalazło się kilkanaście tysięcy takich kraterów. Ten jeden z najmniejszych waleni na świecie występuje w tym akwenie. Żyje nawet w Bałtyku jako jedyny na stałe mieszkający tu przedstawiciel waleni. Liczba morświnów bałtyckich jednak mocno spada, zresztą w Morzu Północnym - również.
Morświny drążą kratery w dnie morza
O sposobach żerowania tego ledwo 2-metrowego walenia wiemy nadal niewiele. Jak się okazuje, zwierzęta te szukają pożywienia także ryjąc po morskim dnie. Morświny badane u brzegów Niemiec szukały na głębokości od 20 do 40 metrów zakopanych w mule ryb, zwłaszcza dobijakowatych. To ryby u mocno wydłużonym ciele, które w wypadku zagrożenia szukają schronienia właśnie w piasku czy mule morskiego dna. W Bałtyku czy Morzu Północnym spotyka się takie gatunki tych ryb tobiasz i dobijak.
Żerujące w ten sposób morświny mają ogromny wpływ na kształtowanie się dna morskiego, a zatem wpływ tych niedużych waleni na życie morza jest większy niż zakładaliśmy. Jak podkreślają naukowcy, nie doceniamy znaczenia zwierząt na budowę i zmiany zachodzące w dnie morza.












