Poradnik: jak zadbać o retencję wodną wokół domu?

Woda deszczowa jest nie tylko za darmo, ale stanowi także dużo cenniejsze dobro niż może się wydawać. Tymczasem często – zbyt często – po prostu spływa ona do kanalizacji. A może nie tylko nawadniać glebę i uzupełniać zbiorniki wodne, ale także… zmniejszyć zużycie wody w naszym gospodarstwie domowym nawet do 60 proc. Oto kilka sposobów na to, jak zadbać o retencję wokół naszego domu.

W dzisiejszych czasach oszczędzanie wody nie jest fanaberią "szalonych ekologów", ale koniecznością. Nie tylko w skali globalnej, ale również lokalnie, bowiem zasoby wodne Polski w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej są stosunkowo niewielkie. W największym stopniu uzależnione pozostają od opadów, a te zmieniły swoją częstotliwość. W Polsce wydłużyły się okresy suche, coraz częściej występują ciepłe i bezśnieżne zimy. Choć w sezonie wiosenno-letnim pojawiają się gwałtowne deszcze, to nie jest to korzystne dla nawodnienia ekosystemów, bo woda nie wsiąka wówczas stopniowo w grunt, ale gwałtownie odpływa. W efekcie coraz częściej słyszymy o ryzyku wystąpienia suszy i jest ono jak najbardziej realne. Jeśli bowiem dotyka sektor rolniczy (a tak dzieje się zwykle) - cierpi na tym każdy z nas, ponieważ wszyscy odczuwamy wzrost cen żywności. Skala problemu jest więc potężna, a działania, mające na celu oszczędzanie oraz gromadzenie wody - niezbędne. Na szczęście wiele w tym zakresie możemy zrobić, choćby zadbać o retencję wokół naszego domu.

Przydomowe inwestycje sposobem na zagospodarowanie deszczówki

Jednym ze sposób na walkę z suszą jest mała retencja i mikroretencja, czyli zdolność do gromadzenia wody opadowej w miejscu, gdzie ona spadła i przechowywanie jej, zatrzymywanie przez dłuższy czas. Obecnie bowiem już nie tylko każdy litr wody jest wagę złota, ale każda kropla. W tej kwestii dużą rolę odgrywają systemy magazynowania deszczówki w domach jednorodzinnych i w najbliższym otoczeniu. Zgromadzona woda deszczowa nie spłynie więc do kanalizacji, a może zostać wykorzystana na przeróżne sposoby. Tym samym nie tylko przyczynimy się do niemarnowania tego cennego surowca, ale również wpłyniemy na poprawę lokalnego bilansu wody i zadbamy o mikroklimat. Szacuje się bowiem, że do 70 proc. deszczówki ulega wyparowaniu bądź spływa do kanalizacji.

Dobrym pomysłem jest więc rezygnacja z trawników w naszych przydomowych ogródkach (jego pielęgnacja pochłania ogromne ilości wody - jednorazowe podlanie 100 m2 trawnika to 1000, a nawet 1500 litrów wody!). Lepiej zastąpić wodolubne trawniki łąkami kwietnymi, które zatrzymują wilgoć w glebie, stanowią doskonałe siedlisko dla owadów, ptaków i innych pożytecznych zwierząt, oczyszczają powietrze i poprawiają mikroklimat. Nie wymagają również regularnego podlewania i częstego koszenia (kosi się je maksymalnie dwa razy w roku). Zastępując nimi trawę, możemy nie tylko zaoszczędzić sporo wody, ale również - czasu i pieniędzy.

Deszczówkę można także magazynować poprzez podstawienie pod rynny beczek. Są jednak dużo skuteczniejsze sposoby, na przykład gromadzenie jej w naturalnych lub sztucznych zagłębieniach gruntu, jak oczka wodne lub małe stawy czy choćby ogrody deszczowe, czyli rabaty zasilane bezpośrednio wodą spływającą niewielkim kanalikiem z rynny. Dobrym, choć bardziej kosztownym rozwiązaniem jest podziemny zbiornik na wodę deszczową. Tutaj jednak, podobnie jak w przypadku oczek wodnych, można liczyć na zdobycie dofinansowania np. z programu prowadzonego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Przede wszystkim chodzi o to, by deszczówka przez możliwie dłuższy czas zasilała nasz ogród, dlatego dobrym pomysłem jest zainstalowanie systemu do dalszego jej rozprowadzania, czyli na przykład do podlewania roślin. Z kolei jeśli chodzi o podjazdy, kostkę brukową warto zastępować elementami ażurowymi, które nie są one tak szczelne, a z czasem obrastają roślinnością i dużo efektywniej wchłaniają deszczówkę.

Jak wykorzystać deszczówkę?

Magazynowanie i dalsze wykorzystywanie wody deszczowej to wiele korzyści, w tym również dla naszego portfela. Nie tylko zużywamy mniej wody wodociągowej i płacimy niższe rachunki, ale także uniezależniamy się od dostawców wody i przyczyniamy do ochrony środowiska. A deszczówkę można wykorzystać na wiele sposób: do podlewania ogrodów, a nawet prania, spłukiwania toalet czy mycia samochodu.

Oszczędzając najwyższej jakości wodę pitną, jaka płynie z naszych kranów, nie tylko zadbamy o dobro naszej planety, ale również o ilość pieniędzy w naszym portfelu. Szybka kąpiel pod prysznicem zamiast wylegiwania się w wannie, mycie naczyń w zmywarce zamiast pod bieżącą wodą, zakręcanie kranu podczas mycia zębów, zmiana nawyków żywieniowych, gdyż im mniej jemy mięsa, tym więcej oszczędzamy wody (do produkcji każdego kilograma wołowiny potrzeba nawet 15 tys. litrów wody)- to najprostsze sposoby na zadbanie o ten cenny surowiec. Ale nie tylko! Równie duże (o ile nie większe) możliwości daje mała retencja i magazynowanie deszczówki wokół naszego domu. Oszczędzanie wody to bez wątpienia przyszłość.

 

Partnerem publikacji są Wody Polskie

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne