Reklama

Widzisz na horyzoncie obiekty, których tam nie ma? Spokojnie, to normalne

Czy to latający statek? Jezioro na środku pustyni? Te z pozoru niezwykłe obiekty w rzeczywistości są ciekawymi zjawiskami atmosferycznymi.

Karawana wjechała właśnie na wielką, jednostajną równinę niepoprzerywaną khorami, gdy nagle oczom dzieci przedstawił się cudny widok. Kępy smukłych palm i drzew pieprzowych, plantacje mandarynek, białe domy, mały meczet ze strzelistym minaretem, a niżej mury otaczające ogrody, wszystko to pojawiło się z taką wyrazistością i w odległości tak niewielkiej, iż można było mniemać, że po upływie pół godziny karawana znajdzie się wśród drzew oazy.
[...]
Tymczasem Idrys zbliżył się ku niemu i zawołał:
— Hej! Popędzaj wielbłąda! Widzisz Medinet?
Mówił widocznie żartobliwie i w głosie jego było tyle przekory, że w duszy chłopca zniknął ostatni cień nadziei, by miał przed sobą prawdziwy Medinet.
I z żalem w sercu zwrócił się do Nel, chcąc rozproszyć i jej złudzenie [...].

Reklama

To fragment książki "W pustyni i w puszczy" Henryka Sienkiewicza. Opisał on niezwykłe zjawisko znane jako fatamorgana lub miraż. Ale nie trzeba wyjeżdżać aż na pustynię, aby je oglądać. Spotkamy się z nim także w Polsce.

Czym jest niezwykłe zjawisko mirażu?

Miraż lub fatamorgana to zjawisko powstania pozornego obrazu, które powstaje w wyniku załamania światła w warstwach powietrza o różnej temperaturze. Wyróżniamy miraż górny i miraż dolny.

Miraż górny powstaje w momencie inwersji temperatury, tj. gdy nad powierzchnią znajduje się chłodne powietrze, a wyżej - cieplejsze. Światło ulega zakrzywieniu ku górze, przez co obraz obiektu, który widzimy, znajduje się ponad jego rzeczywistym położeniem. Najbardziej efektowne obrazy przedstawiają statki, które wydają się latać ponad powierzchnią wody.

Co ciekawe, podczas mirażu górnego widoczne jest przeskalowanie obiektu w pionie. Mała wysepka może być widoczna jako ogromna skała, niewielkie fale będą wyglądały na ogromne. Właśnie to zjawisko odpowiada za obserwacje miast w miejscach, w których w rzeczywistości ich nie ma. Znajdują się znacznie dalej, ale dzięki przeskalowaniu w pionie budynki wydają się wysokie, a całe miasto lub oaza niezwykle blisko.

Przeczytaj także: Rykowisko rozpoczęte. Kiedy najlepiej słuchać jeleni?

Miraż dolny możemy zobaczyć znacznie częściej, np. podczas jazdy samochodem w upalne dni. W oddali jezdnia wygląda tak, jakby ktoś na niej rozlał wodę, w której odbija się jadący z naprzeciwka samochód, niebo lub chmury. Na pustyni dzięki mirażowi dolnemu spragniony podróżnik będzie miał wrażenie, że niedaleko jest duże jezioro. To jednak tylko odbicie błękitnego nieba.

Zjawisko mirażu dolnego jest możliwe, gdyż nagrzana powierzchnia wystarczy, aby promienie światła były uginane do dołu, przez co mamy wrażenie, jakby ktoś na ziemi położył lustro.

Skąd nazwa fatamorgana?

Siostra króla Artura, o imieniu Morgana była czarownicą lub czarodziejką (w zależności od poety czy bajarza). Tak czy inaczej, niezwykle zdolną, potrafiącą wywoływać złudzenia optyczne. Żeglarze wpływający przez Cieśninę Mesyńską, obserwując miraże wierzyli, że wywołuje je czarodziejka Morgana, po włosku fata Morgana.

Najdalej obserwowane fatamorgany

Jednym z najlepszych miejsc do obserwacji fatamorgany jest Morze Śródziemne, a zwłaszcza Cieśnina Mesyńska (oddzielająca Półwysep Apeniński od Sycylii). Stosunkowo spokojne wody i duży ruch morski sprawiają, że można tu często spotkać "latające" statki.

Jeden z najdalej obserwowanych pozornych obrazów zauważono w 1898 r. Załoga statku Matador płynąca przez Ocean Spokojny zaobserwowała tonący statek, który w rzeczywistości był oddalony od nich o 1700 km.

Kilkadziesiąt lat wcześniej, w 1815 r. mieszkańcy Verviers w Belgii mogli oglądać bitwę pod Waterloo. Ta jednak rozgrywała się 105 km od nich.

Miraż w Polsce

W okresie letnim wypoczywający nad Bałtykiem również mogą zaobserwować to niecodzienne zjawisko. Można było je oglądać m.in. 4 sierpnia. Na horyzoncie, w świetle zachodzącego Słońca widoczne były wyraźne obrazy obiektów oraz wyjątkowo duże fale, które wyglądały jak zbliżające się ogromne tsunami.

Przeczytaj także:

Sztuczny deszcz nie przyniesie ulgi. "Zasiewanie chmur" nie rozwiąże problemu suszy

Polacy szturmowali na Tatry przez całe lato. Rekordowa frekwencja w tym roku

W 97% miast na świecie powietrze jest zanieczyszczone. Gdzie jest najgorzej?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy