Reklama

Komar tygrysi. Jak wygląda, czy jego ukąszenie jest groźne, jakie choroby przenosi?

Komar tygrysi już kilka lat temu stał się obiektem zainteresowań wielu mediów w naszym kraju. Wszystko przez jego obecność w Polsce i to, że może przenosić poważne choroby. Po czym poznamy komara tygrysiego? Czy jego ukąszenie rzeczywiście jest takie groźne? Jakie choroby przenosi komar, który trafił do nas z Azji?

Sezon letni wiąże się z uprzykrzaniem nam życia przez różnego rodzaju owady. Od kiedy wykryto w Polsce obecność komara tygrysiego, stał się ważnym tematem w mediach. Gdzie możemy na niego natrafić? Po czym poznać, że to komar azjatycki? Czy jest tak bardzo niebezpieczny? 

Gdzie występuje komar tygrysi?

Z początku komar tygrysi występował wyłącznie w Azji. Z biegiem lat zaczął jednak robić ekspansję na inne rejony świata. Współcześnie komar tygrysi występuje na prawie każdym kontynencie. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób częściowo zajęło się tą sprawą i stworzyło mapę natężenia komarów azjatyckich w Europie. Dzięki niej wiemy, że największa liczba owadów tego gatunku znajduje się we Włoszech oraz:

Reklama

  • Chorwacji,
  • Bośni i Hercegowinie,
  • Albanii,
  • Hiszpanii,
  • Francji,
  • Czarnogórze,
  • Grecji,
  • Gruzji,
  • Malcie,
  • Monako,
  • San Marino,
  • Gibraltarze.

Możemy zauważyć, że problem dotyka krajów Europy znajdujących się przy terenach nadmorskich. Mimo wszystko wymienione kraje nie są jedynymi, w których występuje komar tygrysi. Według badań ECDC już w tym roku Aedes albopictus znajduje się prawie w każdym kraju Europy. Nie został jeszcze wykryty wyłącznie w takich krajach, jak:

  • Norwegia,
  • Estonia,
  • Łotwa,
  • Litwa.

Komar tygrysi w Polsce

Jak widać na mapie, komar tygrysi pojawił się już w niektórych rejonach naszego kraju. Nie oznacza to od razu powodu do obaw. Istnieje małe prawdopodobieństwo rozmnażania się komara azjatyckiego w klimacie występującym w Polsce. Mimo wszystko w ciągu najbliższych lat, sytuacja może ulec zmianie. 

Wciąż występują zmiany klimatyczne, które dają szansę na mocniejsze "zadomowienie" się gatunku w naszym kraju. Dodatkowo Aedes albopictus posiada umiejętność przetrwania i przyzwyczajenia się do każdych warunków.

Pomimo nakręcania paniki przez media, liczba komarów tygrysich w przeciągu ostatnich 2-3 lat nie zwiększyła się znacząco. Kwestia ta nie dotyczy wyłącznie Polski. Widać to na mapach z różnych okresów, analizując w szczególności kraje oznaczone na szaro oraz zielono.

Jak wygląda komar tygrysi?

Komara tygrysiego, znanego również jako komar azjatycki da się w bardzo łatwy sposób rozpoznać. Jego cechą charakterystyczną są białe prążki na ciele oraz rozmiar. Aedes albopictus osiąga wielkość od 2 do 10 milimetrów. W tym gatunku to samica jest większa niż samiec, lecz bez zmian pozostaje żywienie. To samica żywi się krwią - zarówno ludzką, jak i zwierzęcą. Różnica względem znanych nam komarów wynika z faktu, że komar azjatycki przenosi dużo groźniejszych dla naszego organizmu chorób.

Komar tygrysi. Gdzie zgłosić ukąszenie?

Klasycznym objawem ukąszenia przez komara jest zaczerwienienie lub swędzenie. Takie same może powodować komar tygrysi.

Gatunek ten natomiast potrafi przenosić także więcej chorób, w tym choroby tropikalne. Niekiedy mogą być one nawet zabójcze dla żywiciela. 

W związku z tym, jeśli zauważymy jakiekolwiek inne obawy, powinniśmy skierować się do lekarza POZ.

Komar tygrysi. Jakie objawy po ukąszeniu?

Skoro już wiemy, gdzie kierować się z problemami sprawdźmy, jakie objawy wykazuje ukąszenie przez komara tygrysiego.

Mogą nam dokuczać klasyczne objawy związane z ukąszeniem. Pojawia się wtedy bąbel, skóra dookoła robi się zaczerwieniona i czujemy, że ciągle nas ona swędzi. Może się jednak zdarzyć, że objawy będą dużo poważniejsze.

Po kontakcie z komarem tygrysim może pojawić się zmiana skórna przypominająca rumień. Zamiast swędzenia możemy czuć, jakby ciało nas piekło, a ukąszone miejsce może boleć. 

Na takie reakcje mogą pomóc nam domowe sposoby leczenia. 

Wystarczy okład z plastra cebuli, ziemniaka czy octu i soli. Pomocne mogą być również sprzedawane w sklepach maści po ukąszeniach owadów. Pamiętajmy jednak, że bezpieczniej będzie udać się jak najszybciej do lekarza.

Jakie choroby przenosi komar tygrysi?

Komar tygrysi może przenosić takie choroby jak gorączka Denga, Chikungunya czy wirus Zika. Czym się charakteryzują? 

Gorączka Denga występuje głównie w Azji, Ameryce, Afryce oraz Australii. Jest odmianą żółtej febry oraz eboli. Mogą przy niej występować takie objawy jak:

  • wysypka,
  • problemy z oddychaniem,
  • bóle głowy,
  • powiększenie węzłów chłonnych,
  • powiększenie wątroby,
  • śpiączka.

Chikungunya jest chorobą wpisaną przez WHO na listę chorób pandemicznych. Jej objawami są bóle stawów, zapalenie spojówek, gorączka (>39 stopni) czy ogólne osłabienie.

Kolejnym niebezpiecznym wirusem przenoszonym przez wspomniane owady jest wirus Zika. Wirus ten najczęściej spotykany jest na Dominikanie i w Tajlandii. Bardzo często Zika rozwija się bezobjawowo. Jeśli jednak pojawią się jakiekolwiek symptomy, to wśród nich wymienić należy:

  • niewysoką gorączkę,
  • problemy neurologiczne,
  • zawroty głowy,
  • drobną wysypkę,
  • osłabienie.

Mimo takich niebezpieczeństw nie powinniśmy na chwilę obecną obawiać się w naszym kraju chorób tropikalnych.

Dlaczego? Ponieważ większość wirusów przenoszonych przez komara tygrysiego nie występują na naszym kontynencie. Choroba może dotrzeć do Europy tylko poprzez przywiezienie jej z innego kraju. 

Tu dopiero pojawia się powód do obaw, gdyż po zniesieniu obostrzeń związanych z COVID-19, taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. 

Wystarczy, że z wakacyjnego urlopu z tropików wróci osoba nieświadoma tego, że jest zarażona. Komar tygrysi ją ukąsi i pobierze od żywiciela część wirusa. Wbijając się w kolejną ofiarę, może dojść do zakażenia.

***

Czytaj także:

Rośliny mięsożerne do domu i ogrodu. Doskonały sposób na owady wiosną i latem

Kraków stawia na rzadsze koszenie. "Trawa ma ogromne znaczenie"

Czysta energia prosto z natury. Nietypowe i darmowe sposoby na prąd

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy