Kolce na oknach. Kiedy są nielegalne?

Zgodnie z założeniami piątki dla zwierząt, która miała obowiązywać w Polsce, montaż kolców na parapetach miał być zakazany. Ustawa nie weszła w życie, a inwazyjne kolce nadal stanowią niebezpieczeństwo dla licznych ptaków - także naszych sprzymierzeńców. Sprawie przyjrzeli się reporterzy programu "Czysta Polska" Polsat News.

Choć są naszymi sprzymierzeńcami w walce z komarami, nie zawsze cieszą się szacunkiem, a tym bardziej sympatią. M.in. jaskółki oknówki (oknówki zwyczajne) nie są lubiane za to, że budują swoje gliniane gniazda i przyklejają je w pobliżu okien oraz balkonów. Ludzie narzekają też na odchody brudzące parapety. Ale czy nie ma innego wyjścia niż zakładanie kolców na okno?

Kolece na okno - legalne, ale fatalne

Zgodnie z decyzją Zastępcy Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z 2018 r. kolce montowane przeciwko ptakom są legalne pod warunkiem ich prawidłowego zamocowania. Niewłaściwy montaż stanowi niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia ptaków. A taka sytuacja może zdarzać się nierzadko.

Reklama

Za nieprawidłowy montaż uważa się sytuacje, w których:

  • kolce nie są widoczne dla zwierząt z daleka: np. są zamontowane we wnękach balkonowych lub okiennych, na suficie lub ścianach bocznych,
  • nie wolno montować kolców w sposób utrudniający ptakom dostęp do stanowisk (gniazd) i ich siedlisk lęgowych.

Zasłanianie (częściowe lub całkowite) wlotów do otworów, szczelin zajmowanych gniazd, a w szczególności ich niszczenie stanowią naruszenie zakazu z ustawy o ochronie przyrody, art. 52 ust. 1 pkt 9.

Nieprawidłowy montaż może też doprowadzić do naruszenia innych zakazów wynikających z ww. ustawy. Jeżeli poprzez takie działania doprowadzi się do zranienia lub śmierci zwierzęcia, również dochodzi do łamania ustawy.

Jaskółka to nie wróg

Legalny montaż kolców odstraszających ptaki wiąże się też z obowiązkiem zwrócenia uwagi na gatunki chronione. Ich skrzywdzenie jest złamaniem art. 131 pkt 14 ustawy o ochronie przyrody.

O tym jak można żyć w zgodzie z oknówkami może świadczyć przykład Warszawy. Tu na dawnym budynku elektrowni Powiśle zawieszone są sztuczne gniazda i półki zatrzymujące ptasie odchody. Z jaskółkami nie walczą też w Cukrowni w Żninie. Podczas jej remontu w trosce o ptaki wstrzymano nawet prace budowalne i pozostawiono oknówki w spokoju. Dziś o szacunku dla największej kolonii tych ptaków w Polsce przypomina postawiona w pobliżu tablica. 

"Kilkaset gniazd jaskółek jest też atrakcją i w taką stronę powinniśmy iść" - mówi w programie "Czysta Polska" Polsat News ornitolog Paweł Pstrokoński.

Program Czysta Polska
Dowiedz się więcej na temat: Ptaki
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy