Reklama

Węgiel i paliwa kopalne są przyczyną tysięcy zgonów. Nowy raport szokuje

Autorzy najnowszego raportu "The Lancet Countdown" analizującego wpływ zmian klimatu na zdrowie mówią jasno: węgiel i paliwa kopalne przynoszą ogromne wydatki na ochronę zdrowia. Państwa stoją przed wyborem: albo wpadną w pułapkę powtórnego uzależnienia od paliw kopalnych, albo postawią na czystą energię i efektywność energetyczną, co ochroni zdrowie i życie obywateli.

Siódmy raport The Lancet Countdown prezentuje pracę 99 ekspertów z 51 instytucji, w tym Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO), a na jego czele stoi Kolegium Uniwersyteckie w Londynie (UCL).

Europa szczególnie zagrożona przez zmiany klimatu

Raport przedstawia 43 wskaźniki, które obejmują nowe i ulepszone metryki monitorujące wpływ skrajnych temperatur na niestabilność bezpieczeństwa żywnościowego, zanieczyszczenie powietrza oraz gotowość przemysłu paliw kopalnych do transformacji. Razem z raportem globalnym publikowany jest raport dla Europy, który pokazuje, że to właśnie nasz kontynent jest szczególnie odpowiedzialny za napędzanie zmiany klimatu oraz że już teraz bardzo dotkliwie odczuwa jej skutki.

Reklama

"Po najgorętszym zarejestrowanym lecie w historii Europy, kontynent budzi się i otwiera oczy na rzeczywistość ocieplającego się świata i skutków zdrowotnych. W naszym raporcie szczegółowo omówiliśmy obecne już konsekwencje dla zdrowia ludzi. Są to sygnały ostrzegawcze, że europejskie rządy, systemy opieki zdrowotnej i społeczności muszą pracować na rzecz przyszłości odpornej na zmianę klimatu" - mówi prof. Rachel Lowe, dyrektor programu The Lancet Countdown w Europie i profesor badań ICREA oraz lider zespołu ds. globalnej odporności zdrowotnej w Barcelona Supercomputing Center (BSC).  

Kraje europejskie już teraz dostrzegają skutki zdrowotne zmiany klimatu odczuwane w postaci zwiększonego narażenia na ekstremalne zjawiska pogodowe i klimatyczne, rosnącego ryzyka przenoszenia chorób zakaźnych, zaburzeń związanych z narażeniem na ekstremalne ciepło podczas upałów oraz zgonów spowodowanych narażeniem na oddychanie zanieczyszczonym powietrzem.

Raport dla Europy szczególną uwagę zwraca na zwiększający się problem rosnących temperatur i jego wpływu na zdrowie. Jak wskazuje, między pierwszą a drugą dekadą XXI wieku narażenie na fale upałów wzrosło średnio o 57 proc., przy czym lokalnie wzrosło o ponad 250 proc., co wiązało się ze wzrostem śmiertelności. Dodatkowo 55 proc. europejskich regionów stanęło w obliczu ekstremalnych lub wyjątkowych suszy w sezonie letnim w latach 2011-2020.

Spóźniona dekarbonizacja to więcej chorób i zgonów

Rosnące temperatury oddziałują na zdrowie nie tylko w bezpośredni sposób, wiele skutków zdrowotnych będzie wynikało z innych procesów towarzyszących ociepleniu. Jak wskazują autorzy publikacji, w Europie klimat coraz bardziej sprzyja rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych, w tym dengi, malarii, wirusów Vibrio czy Gorączki Zachodniego Nilu, dotychczas utożsamianych z warunkami tropikalnymi.

"Wzrasta w tych obszarach zagrożenie zakażenia wirusami dengi czy Chikunguya. Postępujące globalne ocieplenie sprzyja zwiększeniu terytoriów występowania wektorów (gł. owadów) przenoszących ich zarazki" - wskazuje prof. Wojciech Hanke z zakładu Epidemiologii Środowiskowej w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi.

W ciągu ostatnich 41 lat ocieplenie klimatu spowodowało też, że sezon pylenia głównych europejskich drzew wpływających na alergie (brzoza, olcha i drzewo oliwne) rozpoczyna się 10-20 dni wcześniej. Najbardziej znaczące zmiany wystąpiły w górach (np. Alpy, Bałkany, Góry Skandynawskie), gdzie sezon rozpoczyna się obecnie o ponad miesiąc wcześniej niż w latach 80-tych.

Naukowcy alarmują też o skutkach zdrowotnych zanieczyszczenia powietrza. W raporcie wskazano, że utrzymujący się poziom spalania paliw kopalnych doprowadził do 117 000 zgonów w 2020 r. z powodu narażenia tylko na drobny pył zawieszony PM2,5, głównie przez sektor transportu. A jedynie w Polsce każdego roku z powodu zanieczyszczenia powietrza umiera każdego roku przedwcześnie prawie 50 tys. osób.

Przedwczesnych zgonów w Polsce można było uniknąć

"Milionów przedwczesnych zgonów na świecie, a dziesiątek tysięcy zgonów w Polsce, można byłoby uniknąć każdego roku, redukując spalanie paliw kopalnych i zamieniając je czystymi źródłami energii" - zauważa prof. Michał Krzyżanowski z Imperial College London.

Kolejnym zagrożeniem, jakie podkreślają autorzy tegorocznego raportu, jest brak przygotowania sektora ochrony zdrowia na nasilające się obciążenie skutkami zdrowotnymi zmiany klimatu. W dokumencie podano, że w 118 z 197 analizowanych miast zmiana klimatu może zaburzyć funkcjonowanie usług ochrony zdrowia lub negatywnie wpłynąć na zdrowie publiczne, przy czym jako największe niebezpieczeństwo wskazano fale upałów (87 miast).

"Każdego roku dziesiątki osób umierają przedwcześnie z powodu narażenia na oddychanie smogiem, a wydłużające się fale upałów, rozprzestrzeniające się choroby wektorowe (m.in. borelioza) czy ekstremalne zjawiska pogodowe zbierają śmiertelne żniwo także w naszym kraju. Niestety nie potrafimy zerwać z myśleniem, że do wyprodukowania prądu i ciepła potrzebujemy paliw kopalnych, a przez to cierpi zdrowie nas wszystkich"- tak raport komentuje Weronika Michalak, dyrektorka HEAL Polska, organizacji analizującej wpływ czynników środowiskowych na zdrowie publiczne.

Węgiel i paliwa kopalne głównymi winowajcami

Mimo że mieszkańcy i mieszkanki Europy coraz bardziej odczuwają związane ze zdrowiem negatywne konsekwencje zmiany klimatu, to kontynent pozostaje uzależniony od wysokoemisyjnych źródeł energii, a co więcej, wiele krajów dalej dotuje paliwa kopalne. To z kolei generuje kolejne koszty: w ciągu ostatniej dekady najwyższe straty ekonomiczne spowodowane ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi związanymi ze zmianą klimatu odnotowano w 2021 r. Wyniosły one aż 48 mld euro.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że mimo prowadzonej polityki klimatycznej UE, węgiel nadal ma istotny udział w europejskim miksie energetycznym: 12 proc. całkowitej podaży energii w 2020 r. (w przypadku Polski jest to ok. 70 proc). Przy obecnym tempie redukcji jego zużycia nie ma szans na pełne wycofanie go do 2050 r.

Natomiast udział zeroemisyjnych całkowitych dostaw energii w Europie wyniósł jedynie 21 proc., a OZE wyprodukowały 17 proc. energii elektrycznej w 2020 r., pomimo szybkiego rozwoju elektrowni wiatrowych w Danii, Irlandii i Zjednoczonym Królestwie oraz energii słonecznej w Niemczech, Grecji i Włoszech.

Naukowcy policzyli w nowym raporcie, ile Europa wydaje na utrzymywanie zanieczyszczającego przemysłu paliw kopalnych. Według ich obliczeń, 15 krajów zapewniało dopłaty do paliw kopalnych przekraczające miliard euro netto rocznie

"W całym tegorocznym zestawieniu wyników badań The Lancet Countdown, możliwości ratowania życia i poprawy zdrowia publicznego są oczywiste. Przyspieszone działania będą chronić życie i dobrostan ludzi przed skutkami zmiany klimatu nie tylko w Europie, ale także w tych krajach, które historycznie w najmniejszym stopniu przyczyniły się do zmiany klimatu. Europa ma szansę stać się globalnym liderem w zakresie niskoemisyjnej, sprawiedliwej transformacji i może dziś zapewnić przyszłość, w której populacje na całym świecie nie tylko przetrwają, ale będą też rozwijać się w dobrobycie" - podsumowuje dyrektorka wykonawcza The Lancet Countdown dr Marina Romanello, współautorka raportu.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy