Reklama

Globalne ocieplenie. Jak zmiany klimatyczne wpłyną bezpośrednio na Polskę?

Niemal zawsze gdy mówi się o globalnym ociepleniu, dyskutuje się o skutkach, które zmiany klimatyczne będą miały dla całego świata. Rzadko mówi się natomiast o tym, co interesuje przeciętnego zjadacza chleba. Czy globalne ocieplenie dotknie także Polskę? Czy powinniśmy obawiać się jego skutków w naszym kraju? Niestety każdy mieszkaniec Polski powinien mieć tego świadomość - zmian klimatu powinniśmy się obawiać również u nas.

Przez globalne ocieplenie lato w Polsce będzie dłuższe

Na początku zeszłego roku zespół chińskich naukowców opublikował w recenzowanym czasopiśmie naukowym "Geophysical Research Letters" badanie naukowe zatytułowane "Zmiana długości czterech pór roku przez globalne ocieplenie". Jak po samej nazwie możemy się domyślić, obecne sytuacja klimatyczna wpływa na ten wydawałoby się niezmienny aspekt życia na Ziemi.

Uczeni, analizując dane z poprzednich lat, odkryli, że w przeciągu zaledwie 60 lat nastąpiły znaczne zmiany długości pór roku. Największą z nich odnotowało lato, które z 78 dni wydłużyło się aż do 95. Co więcej, jeśli taki trend się utrzyma, już w 2100 roku będzie ono trwało aż pół roku.

Reklama

Oczywiście nie należy takiego sześciomiesięcznego lata identyfikować jako przyjemnego ciepełka pozwalającego nam na leżakowanie nad Bałtykiem. Niszczycielskie susze, śmiercionośne pożary i fale upałów prowadzące do olbrzymiej liczby udarów i zawałów - to zdecydowanie trafniejszy opis tego, co nas czeka.

Malaria i inne choroby mogą dotknąć również nasz kraj

Dłuższe lato i wyższe temperatury wiążą się również ze zdecydowanym zwiększeniem liczby niebezpiecznych chorób, którymi możemy zostać zarażeni. Jedną z popularniejszych z nich jest obecnie najczęściej występująca na świecie choroba zakaźna, czyli malaria. Nie od dziś wiadomo, że jej transmisja rośnie wraz ze wzrostem temperatury powietrza.

Oczywiście lista tropikalnych schorzeń jest zdecydowanie dłuższa. Pełzakowica, leiszmanioza, denga czy śpiączka afrykańska - wymieniać można godzinami. Dodatkowo globalne ocieplenie doprowadzi do większej ilości alergennych pyłków w powietrzu, które również zdecydowanie utrudnią życie wielu osobom.

Zobacz także: Kryzys klimatyczny: Malaria i denga mogą zagrozić 8 mld ludzi

Jadowite węże i pająki w Polsce. Wszystko przez zmiany klimatu

Ofidiofobia, czyli strach przed wężami, oraz arachnofobia, czyli strach przed pająkami, są jednymi z najczęściej występujących lęków wśród ludzi. Choć oczywiście możemy spotkać w Polsce zwierzęta wywołujące wspomniane fobie, to obecnie zakres gatunków ogranicza się wyłącznie do tych, które nie potrafią zrobić nam krzywdy swoim jadem, oraz żmii zygzakowatej - wyjątku potwierdzającego regułę.

Natomiast wraz ze wzrostem temperatur do naszego kraju zawitają kolejne stworzenia, w tym również te jadowite. Być może już niedługo za naszymi firankami znajdziemy śmiercionośne pająki, a po naszym ogródku będą pełzać równie zabójcze węże. Chyba jednak warto zacząć dbać o środowisko...

Zobacz także: Zaskroniec: Czy jest niebezpieczny i co zrobić, gdy go spotkasz?

Powodzie zaleją miasta na północy Polski

Z pewnością nikt nie chciałby, aby dobytek jego życia nagle znalazł się pod wodą. Niestety wraz z ocieplaniem klimatu poziom wód znacząco rośnie, na co wpływ mają między innymi topniejące lodowce. Według różnych prognoz do końca stulecia może on wzrosnąć nawet o dwa metry.

W takim przypadku, jeśli nie zostaną wykonane odpowiednie zapory, zalany zostanie Nowy Dwór Gdański, Łeba wraz ze Słowińskim Parkiem Narodowym, Ustka, Darłowo, Mielno, Kołobrzeg czy fragmenty Świnoujścia, Szczecina, Gdańska, Gdyni oraz Tczewa.

Tłumy imigrantów

W samej Afryce mieszka obecnie ponad miliard ludzi. Co roku ta liczba powiększa się o kolejne miliony i według prognoz jeszcze pod koniec stulecia może wynieść nawet czterokrotnie więcej niż obecnie. W sytuacji, w której wspomniany kontynent stanie się niezdatny do zamieszkania, ludzie będą zmuszeniu do migracji, a tak wielkiej skali tego zjawiska nie zarejestrowano jeszcze nigdy w historii.

Możemy sobie jedynie wyobrazić, jaki chaos zapanowałby w Europie, gdyby nagle chociażby miliard osób chciało się do niej dostać. Na każdego mieszkańcy przypadłby wówczas co najmniej jeden nieznający ani języka, ani kultury imigrant. Gdybyśmy nawet włożyli wszelkie nakłady sił w niesienie im pomocy, zorganizowanie czegokolwiek byłoby po prostu niewykonalne.

Zobacz także: Handel ludźmi i niewolnictwo. Ukryta cena kryzysu klimatycznego

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy