Reklama

Globalne ocieplenie wywoła nieodwracalne szkody przyrodnicze – także w Polsce

Zmiany klimatu już teraz wywołują nieodwracalne szkody przyrodnicze – wymierają lasy, rafy koralowe, a wiele gatunków zwierząt emigruje w chłodniejsze tereny, zakłócając równowagę ekosystemów. Niestety to wszystko to dopiero początek reperkusji związanych z globalnym ociepleniem. Wkrótce ma być jeszcze gorzej.

Globalna średnia temperatura wzrosły na naszej planecie od czasów epoki przemysłowej o około 1,1°C. Jeszcze do końca bieżącego stulecia ta wartość może wynieść nawet 2,1-3,5°C, co najprawdopodobniej przyniesie katastrofalne skutki nam i naszej planecie.

Już teraz możemy na własne oczy obserwować, jak ocieplenie klimatu wpływa na przeróżne gatunki. Zmienia się ich liczebność, rozmieszczenie czy zachowanie. Naukowcy postanowili sprawdzić, na jak wielkie niebezpieczeństwo będą one narażone w przypadku podwyższenia globalnej średniej temperatury o 2°C i dopiero późniejszego powrotu do klimatycznej normalności. Wyniki opublikowano w czasopiśmie ""Philosophical Transactions of the Royal Society B: Biological Sciences".

Reklama

Zobacz także: Globalne ocieplenie. Jak zmiany klimatyczne wpłyną bezpośrednio na Polskę?

Globalne ocieplenie tragiczne w skutkach

- Odkryliśmy, że ogromna liczba gatunków będzie nadal znosić niebezpieczne warunki przez dziesięciolecia po globalnym szczycie temperatury. Nawet jeśli wspólnie uda nam się odwrócić globalne ocieplenie, zanim gatunki zostaną nieodwracalnie utracone z ekosystemów, zakłócenia ekologiczne spowodowane niebezpiecznymi temperaturami mogą się utrzymać przez kolejne pół wieku lub dłużej - powiedział dr Alex Pigot, współautor badania.

Oznacza to, że jeśli wspominane już 2°C zostaną przekroczone przez kolejne 60 lat. Gatunki morskie i lądowe będą mocno zagrożone przez odpowiednio 100 i 130 lat.

- Potrzebne są pilne działania, aby zapewnić, że nigdy nie zbliżymy się do granicy 2°C, nie mówiąc już o jej przekroczeniu - dodał.

Uczeni przeanalizowali ponad 30 000 różnych gatunków i stwierdzili, że w jednej czwartej przypadków szanse na powrót do ich normalnego stanu po osiągnięciu szczytowej temperatury naszej planety są niepewne albo nawet nie istnieją.

Co więcej, w najbardziej narażonych regionach świata takich jak Indo-Pacyfik, środkowy Ocean Indyjski, północna Afryka Subsaharyjska i północna Australia narażonych będzie aż 90 procent wszystkich gatunków. Natomiast w Amazonii i Karaibach, które mają bogaty skład gatunkowy, zagrożony będzie co drugi organizm. Oczywiście Polska także nie uniknie katastrofalnych zmian

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zmiany klimatu | globalne ocieplenie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama