Reklama

Ekstremalna pogoda wpływa na skalę nienawiści w sieci. Im goręcej, tym gorzej

W sieci dochodzi do wymiany zdań na wielu polach. W półanonimowym internecie łatwiej obrzucać innych błotem i propagować nienawiść. Naukowcy twierdzą, że zmiany klimatu to jeden z ulubionych tematów, wokół którego toczą się bardzo napięte rozmowy. Upały i mrozy podsycają skalę nieporozumień.

Naukowcy z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu (PIK) stwierdzają, że ekstremalne anomalia wywoływane przez zmiany klimatu mogą prowadzić do wzrostu mowy nienawiści w sieci.

Badanie p.t. "Wpływ temperatury na mowę nienawiści w internecie: dowody z 4 mld tweetów z USA" analizuje, jak pogoda wpływa na podsycanie nienawiści w sieci.

ONZ definiuje mowę nienawiści jako "każdy rodzaj komunikacji w mowie, piśmie lub zachowaniu, który jest atakiem na innego człowieka z użyciem dyskryminujących i negatywnych treści. Mowa nienawiści pojawia się najczęściej w kontekście wiary, pochodzenia, narodowości, rasy, płci, pochodzenia, statusu społecznego, czy stylu życia.

Reklama

Zimno, ciepło, niemiło

Zespół badaczy przyjrzał się temu, jak tegoroczne upały i rekordowe wzrosty temperatury determinowały komunikację na Twitterze. Naukowcy analizowali postawy i wypowiedzi pod względem zachowania, stanu zdrowia psychicznego i zmian klimatu.

Naukowcy przeanalizowali około czterech mld postów (tweetów) i stwierdzili, że tweety mizoginistyczne (nienawiść kierowana z powodu kobiecej płci), homofobiczne i rasistowskie wzrosły aż o 22 proc. gdy temperatura osiągnęła ponad 42 stopnie Celsjusza. Kiedy na zewnątrz panował trzystopniowy mróz, ludzie obrzucali się błotem z częstotliwością większą o 12 proc.

Kiedy kłócimy się najmniej?

Naukowcy do badania wykorzystali zdolności sztucznej inteligencji, czyli uczenie maszynowe (machine learning). Odkryto, że najmniej agresywnych tweetów pojawiało się w sieci, kiedy na zewnątrz panowała temperatura od 15 do 18 stopni Celsjusza. Powyżej 21 stopni mowa nienawiści znów przybierała na sile. Podobnie, jak wtedy, gdy temperatura spadała poniżej 10 stopni. 

Naukowcy stwierdzili, że agresywne treści pojawiają się we wszystkich strefach klimatycznych, bez względu na to, jakie są dochody mieszkańców, ich preferencje polityczne i inne.

"Prawdopodobnie istnieją granice przystosowania się do ekstremalnych temperatur i są one niższe niż te wyznaczone przez nasze zwykłe granice fizjologiczne" - podsumowują badacze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy