Jeden z najrzadszych rekinów odnaleziony po ponad pół wieku
Tego rekina nie sposób nie rozpoznać, gdyż ma niezwykłą płetwę grzbietową. Nie przypomina ona żadnej innej znanej wśród tych ryb, a przecież znane chociażby z filmu "Szczęki" płetwy grzbietowe rekinów to ich cecha rozpoznawcza. Dlatego rzadkiego rekina gończego przyrównuje się czasem do żaglicy. Ten rekin miał już nie istnieć, ale znaleźli go.

Żaglica to jedna z najszybszych ryb świata. Jak informowaliśmy w Zielonej Interii, potrafi z ogromną szybkością atakować ławice ryb, a w osiąganiu prędkości pomaga jej duży żagiel na grzbiecie. To być może najbardziej charakterystyczna płetwa grzbietowa, jaką w ogóle ma jakakolwiek ryba.
Aczkolwiek rekiny mogą z nią konkurować. Ich trójkątne płetwy grzbietowe stały się wręcz symbolem tych ryb i ich ataków, zwłaszcza od czasów filmu "Szczęki" z 1975 r. W niezwykle rozpoznawalny sposób wynurza się z wody, gdy rekin naciera. W rzeczywistości płetwa grzbietowa rekinów wychyla się z wody dość rzadko.
Prawdopodobnie jednak trójkątny kształt tej płetwy minimalizuje opór wody, umożliwiając rybie płynne poruszanie się. Szeroka podstawa płetwy zapewnia stabilność, a zwężający się wierzchołek redukuje turbulencje, co poprawia efektywność pływania. Niewykluczone jednak, że taki kształt ma też znaczenie sygnalizacyjne między zwierzętami.
Rekin gończy nie był widziany od pół roku
Ekstremalnym przypadkiem jest tu rekin gończy, uznawany za jedną z najrzadszych ryb świata. W jego wypadku płetwa grzbietowa jest także trójkątna, ale jej nasada jest bardzo szeroka i wygląda trochę jak kiosk okrętu podwodnego.
To rekin tak rzadki, że widziano go tylko raz, w 1970 r. Został opisany na podstawie samicy znalezionej w pobliżu ujścia rzeki Gogol w zatoce Astrolabe w Madang w Papui-Nowej Gwinei i nigdy nie widziano go w innym miejscu. Przez te pół wieku ne udało się odnaleźć rekina gończego, aż wreszcie został on ponownie odnaleziony w rejonie ujścia rzeki Gogol.
Być może to ryba, której występowanie jest bardzo ograniczone, jedynie do wód wokół Nowej Gwinei i być może jedynie jej wschodniej części, czyli Papui. W każdym razie to okazja, by czegoś więcej się o niej dowiedzieć.
Aż pięć osobników tego rekina z gatunku Gogolia filewoodi zostało złowionych w pobliżu ujścia rzeki Gogol na głębokości 80 m przez rybaka ze wsi Bilbil, który polował na zupełnie inne ryby. Wszystkie były samicami, z czego jedna - samicą niedojrzałą. Doniesienia rybaków z wioski Bilbil i z laguny Madang wskazują, że gatunek ten jest okazjonalnie odławiany podczas połowów w zatoce Astrolabe. Może nie jest tak ekstremalnie rzadka, jak się wydaje.