"Ale zbiory, co za okazy". Skarby nad Bałtykiem wyciągali całymi garściami
W mediach społecznościowych opublikowano wyjątkowe nagranie. Widać na nim poszukiwaczy bursztynu, którzy przed kilkoma dniami nad Bałtykiem natrafili na istny wysyp tych morskich skarbów. "Ale zbiory, co za bursztynowe okazy" - komentują obserwatorzy.

Najlepsze pory na poszukiwania bursztynów to jesień i wiosna. Najwięcej okazów pojawia się zazwyczaj po sztormach - to wtedy poszukiwacze ruszają na bałtyckie wybrzeże.
Wysyp bursztynu nad Bałtykiem. Zbierali je jak grzyby
Przepisy pozwalają na zbieranie jantaru. na plaży i płytkim pobrzeżu. Można to robić bez specjalistycznego sprzętu, po prostu spacerując brzegiem morza.
Niedawno na profilu "Na Mierzeję" w mediach społecznościowych opublikowano nagranie z takich właśnie łowów. Widzimy na nim grupkę osób, które wybrały się w tygodniu na poszukiwania bursztynów.
Bursztyniarze mogą mówić o wyjątkowym szczęściu. Na ujęciach widać, że morskie skarby trafiały się jeden za drugim. Okazy były też całkiem pokaźne - każdy miał co najmniej po parę centymetrów.
W pewnym momencie na nagraniu widać nawet jak jeden ze zbieraczy trafia na pięć czy sześć solidnych kawałków bursztynu dosłownie jeden po drugim. Wybiera je z piasku niczym grzyby w lesie. W ręce ma słoiczek jeszcze z kilkoma kolejnymi okazami.
Bursztynów nad polskim morzem jest coraz mniej
Aby zwiększyć nasze szanse na złowienie bursztynu, możemy wyposażyć się w latarkę UV (koniecznie z żółtymi okularami ochronnymi), jak również w specjalny kaszor (z kaszubskiego - sieć na trzonku do nabierania ryb) do wyławiania. Tak często można rozpoznać bursztyniarzy nad Bałtykiem - chodzą z podbierakami, czasami świecąc fioletowym światłem.
Pasjonaci zauważają jednak, że takie pojedyncze wysypy to coraz większy rarytas. Bursztyny najczęściej pojawiają się, gdy zrobi się zimno. Niższa temperatura wody to większa jej wyporowość, co zwiększa szanse na wysyp morskiego złota. Ze względu jednak na ocieplający się klimat dzieje się tak coraz rzadziej.