Trzy partie tworzące rząd Niemiec - Socjaldemokraci, ekologiczni Zieloni i prorynkowi Liberałowie - w umowie koalicyjnej podpisanej w listopadzie ubiegłego roku przedstawiły swoje ogólne cele w zakresie rozwoju energii odnawialnej.
Jak podaje Reuters, wojna w Ukrainie sprawiła, że ich realizacja stała się jeszcze pilniejsza. W środę 6 kwietnia rano ministerstwo gospodarki przedstawi gabinetowi serię zmian legislacyjnych.
Po południu minister gospodarki Robert Habeck ma zorganizować konferencję prasową na temat tych środków.
Czytaj też: Ogromna inwestycja Holandii w morskie farmy wiatrowe. "To kamień milowy"
Przepisy zawierają nową klauzulę uznającą, że wykorzystanie odnawialnych źródeł energii leży w interesie bezpieczeństwa publicznego, powiedziały źródła rządowe. Niemiecki minister finansów Christian Lindner określił odnawialne źródła energii elektrycznej mianem "energii wolności".
Ambitne cele
Ustawa o odnawialnych źródłach energii (EEG) zostanie zmieniona w taki sposób, aby pokazać, że rząd dąży do 80 proc. udziału odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym do 2030 roku. Wcześniej zakładano 65 proc.
Obejmuje to ambitne cele, takie jak osiągnięcie przez morską energetykę wiatrową co najmniej 30 GW do 2030 r. - co odpowiada mocy 10 elektrowni jądrowych - oraz co najmniej 70 GW do 2045 r., dodały źródła.
Czytaj też: Wiatraki muszą przyspieszyć, jeśli chcemy osiągnąć cele klimatyczne
Eksperci spodziewają się, że zmiany wejdą w życie 1 lipca po uchwaleniu przez parlament.
Jak podaje Reuters, w ciągu roku spodziewane są dalsze zmiany legislacyjne, w szczególności dotyczące efektywności energetycznej budynków i redukcji emisji gazów cieplarnianych w sektorze transportu.
Innym tematem, który pozostaje przedmiotem sporu, jest cel przeznaczenia 2 proc. wszystkich gruntów na produkcję energii wiatrowej.








