Leżały w samym środku lasu. Leśnicy natknęli się na 8 tajemniczych paczek
Leśnicy z woj. mazowieckiego podzielili się w mediach społecznościowych mało przyjemnym znaleziskiem. Ktoś w samym środku lasu zostawił osiem tajemniczych pakunków. Ich właściciela czeka kara. Leśnicy obiecują jednak, że będzie lżejsza, jeśli sprawca sam się zgłosi.

Leśniczy Leśnictwa Bulkowo natknął się na coś, czego w lesie być nie powinno - worki pełne odpadów po remoncie. "Płytki, styropian, pianki, kleje... wszystko to, zamiast trafić do punktu selektywnej zbiórki odpadów, wylądowało wśród drzew i liści" - relacjonują pracownicy Lasów Państwowych.
Pułtusk. Ktoś wyrzucił do lasu odpady po remoncie
Sprawca nie został jeszcze ustalony. Nadleśnictwo Pułtusk zdradza jednak, że leśnicy montują w lasach fotopułapki, aby zabezpieczyć się na taką ewentualność. To jeden ze sposobów, aby znaleźć zaśmiecających.
Zdarza się jednak także, że sprawcy poniekąd sami zostawiają do siebie dane adresowe. Jak relacjonują leśnicy, w śmieciach czasami można znaleźć faktury, rachunki i etykiety na przesyłki, które pozwalają błyskawicznie namierzyć winnych.
"Jeśli ktoś rozpoznaje te "prezenty", prosimy o kontakt - jeśli właściciel śmieci posprząta, będzie mógł liczyć na łagodniejszy wymiar kary" - zapowiedziało Nadleśnictwo Pułtusk.
Las to nie śmietnik. To dom dla zwierząt, miejsce odpoczynku dla ludzi i przestrzeń, którą powinniśmy chronić — nie zaśmiecać
Każdego roku z nadleśnictw usuwane są odpady zajmujące w sumie dziesiątki tysięcy metrów sześciennych. Tylko w 2024 r. z polskich lasów wywieziono śmieci, które pomieściłoby ponad 800 tirów. To wciąż za mało, lasy są pełne odpadów.