Nowy dinozaur odkryty w Brazylii. Ślady zdradzają, że był piekielnie szybki

Tropy zwierzęcia odciśnięte w piaskowcu w kredowej formacji Botucatu w Brazylii sprawiły, że oto poznaliśmy nowy gatunek dinozaura opisanego na ich podstawie. Jego nazwa Farlowichnus rapidus już wskazuje, z kim mamy do czynienia - zwierzęciem niezwykle szybkim. Jak bardzo? "Jeszcze nie wiemy, ale ślady mogą wskazywać na jednego z najszybszych dinozaurów" - mówią paleontologowie.

Za najszybsze dinozaury uważa się zwłaszcza dinozaury strusiokształtne, czyli ornitomimy - to byli wyspecjalizowani szybkobiegacze, który mogli osiągać 50, 60, a może i więcej kilometrów na godzinę. Za niezłych biegaczy uchodzą także inne ornitomimozaury czy dromeozaury. Gatunek odkryty we wczesnokredowych pokładach w Brazylii bez wątpienia zaliczał się do najlepiej biegających dinozaurów.

W Brazylii odkryto nowego, szybkiego dinozaura

Bieg był dla tych zwierząt niezwykle istotną umiejętnością. Umożliwiała go specyfika budowy ciała wielu zwłaszcza dinozaurów mięsożernych tzn. zdolność poruszania się na dwóch nogach. Nowy brazylijski dinozaur poruszał się na dwóch nogach, co zdradza układ tropów zachowanych w piaskowcu formacji Botucatu, a odległości między nimi wskazują na to, że biegał niezwykle szybko.

Reklama

Jak szybko? Brazylijscy odkrywcy mówią, że to wymaga jeszcze dokonania pomiarów, ale wygląda na to, że mamy do czynienia z niezwykłym specjalistą od biegania. nadano mu w związku z tym odpowiadająca tym podejrzeniom i pomiarom nazwę - Farlowichnus rapidus. Rapidus po łacinie znaczy właśnie "szybki".

Wyjaśnieniem tego stanu rzeczy może być okolica, w której odkrycie zostało dokonane. To wczesnokredowa formacja Botucatu, która zawiera skały sprzed 135 mln lat. Wtedy świat dinozaurów wchodził w nowy świat, co wiązało się też ze zmianami układu kontynentów i klimatu. Ta formacja leży na północny-zachód od największego brazylijskiego miasta São Paulo i we wczesnej kredzie teren ten pokrywało pustkowie. Zdaniem Giuseppe Leonardiego, paleontologa z Federalnego Uniwersytetu w Rio de Janeiro, była to wręcz ogromna, bardzo rozległa i piaszczysta pustynia, pełna nagrzewających się do wysokich temperatur wydm.

Zobacz także: Zostawiał tropy niczym dinozaur. Nietypowa obława

Ten dinozaur był specjalistą od biegu po wydmach

Farlowichnus odkryty na tym terenie był prawdopodobnie niedużym, mierzącym najwyżej półtora metra, dwunożnym dinozaurem, który łapał drobne ofiary w piasku - może owady, może skorpiony, może małe kręgowce. Polowanie w takim środowisku wymagało szybkości. Po pierwsze - by dopaść ofiarę na odkrytym terenie, bez szans na zasadzkę i ukrycie się. Po drugie - z uwagi na nagrzany piasek, po którym należało dość szybko przebierać nogami, by się nie poparzyć.

"Piaskowce formacji Botucatu pierwotnie zajmowały powierzchnię szacowaną na co najmniej 1,3 miliona km kwadratowych i była to największa znana kopalna pustynia kredzie" - stwierdzili paleontolodzy. Uważają, że przebijała ona nawet słynne pustynie permskie.

Odkryty dinozaur był specjalistą od poruszania się po piasku i prawdopodobnie gigantycznych, stromych wydmach tej pustyni. "Farlowichnus rapidus stawiał kroki pod dużym kątem. Rozchylał stopy na zewnątrz, aby się nie zapaść w piachu" - stwierdzili naukowcy.  "Odciski jego stóp są prawie równoległe lub tylko nieznacznie odbiegają od linii środkowej. Nie widać żadnych śladów ogona ani miejsc, w których się zatrzymywał".

To dowody na szybki bieg i świetną sprawność w poruszaniu się w sypkim terenie.

Nazwę Farlowichnus zadedykowano profesorowi Jamesowi Farlowowi, wybitnemu paleontologowi z Purdue University. W czasopiśmie "Cretaceous Research" autorzy artykułu spekulują, że Farlowichnus był przodkiem innych kladów teropodów, takich jak noazaury i welocizaury. Welocizaur został opisany w 1991 roku na podstawie szczątków znaleziony w słynnej formacji w Neuquen w Argentynie, obfitującej w skamieniałości południowoamerykańskich dinozaurów.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: dinozaury | zwierzęta | prehistoria | Brazylia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy