Śmiertelne konsekwencje zanieczyszczeń. Plastik, metal, szkło - co jeszcze zaśmieca wody?

Śmieci w ekosystemie wodnym oznaczają zagrożenie nie tylko dla środowiska i żyjących tam zwierząt, ale przede wszystkim - dla zdrowia ludzi. Odpady wielkogabarytowe, opakowania po różnych substancjach, butelki i puszki, sprzęt AGD, nielegalne zrzuty ścieków - to tylko ułamek nieczystości zagrażających czystości wód. Co dokładnie zaśmieca nasze wody? W jaki sposób nam to szkodzi?

Zgodnie z danymi Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, na zalewem w Mietkowie na Dolnym Śląsku przez rok zebrano 34 tony śmieci. Nie mniejszą ilość zebrano nad Zalewem Brodzkim i Wióry - w 2020 roku wywieziono stamtąd 32 tony odpadów. W 2020 roku na terenie administrowanym przez wrocławskie Wody Polskie zebrano przeszło 500 ton śmieci. Liczby nie pozostawiają wątpliwości, skala problemu jest ogromna. Co można znaleźć w zbiornikach wodnych?

Śmieci w wodzie

Problem zaśmieconych brzegów wyraźnie wzrasta wraz z nadejściem sezonu letniego. Nikogo nie dziwią pływające butelki czy foliowe worki unoszące się na wodzie. Na brzegach i w akwenach częstym widokiem są nie tylko opakowania po napojach, ale i odpady po piknikach, w tym aluminiowe tacki i puszki czy nawet jednorazowe grille.

Plastik wpadający do rzeki nie tylko osiada na brzegach oraz na dnie, ale rozpada się na niewielkie części, czyli mikroplastik. Badacze z University of Newcastle wykazali w 2019 roku, że przeciętnie przyjmujemy do organizmu 5 gramów plastiku dziennie, co w skali tygodnia odpowiada gramaturze karty kredytowej[1]! Pochodzący z tego samego roku raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wskazuje, że cząsteczki o wielkości powyżej 1,5 mikrometrów są wydalane z organizmu[2]. Jednocześnie nie ma pewności, że mniejsze cząsteczki zachowają się tak samo, zalecane są więc dalsze badania nad ich wpływem na organizm oraz ekosystemy. Potencjalnie groźny jest nie tylko plastik. Wszelkie sztuczne tworzywa posiadają długi czas rozkładu, sięgający nierzadko nawet kilkuset lat.

Substancje uwalniające się w trakcie rozkładu poszczególnych odpadów w oczywisty sposób przyczyniają się do skażenia wody, przenikają także do organizmów żyjących tam zwierząt. A to oznacza, że trafiające na stoły ryby mogą być zanieczyszczone różnego typu szkodliwymi substancjami.

Duży problem: odpady wielkogabarytowe

Wiekowe pralki, zepsute telewizory, stare lodówki czy meble - to tylko niektóre z odpadów wielkogabarytowych, które można znaleźć na brzegach oraz dnach zbiorników wodnych. Pośród znalezionych śmieci często wymieniane są także zużyte opony samochodowe czy odpady poremontowe. Problemem są w tym wypadku nie tylko toksyczne substancje (jak choćby resztki detergentów pozostałe w pralkach czy dachówki z azbestem, resztki farb i metali zawarte w odpadach), które wydzielają się podczas ich rozkładu i trafiają do wody.

Duże śmieci mogą stanowić śmiertelną pułapkę dla zwierząt żyjących w okolicy. Narażone są nie tylko ryby, ale i te gatunki, które traktują akweny jako wodopój. Warto pamiętać, że zwiększona śmiertelność poszczególnych gatunków przyczynia się do zachwiania stabilności łańcucha pokarmowego. Śmieci wielkogabarytowe mogą także tamować naturalny bieg wody i przyczyniać się do powstawania zatorów będących przyczyną podtopień lokalnych terenów.

Odpady, których nie widać

Jednak odpady wyrzucane nielegalnie do wody nie muszą być widoczne gołym okiem. Równie toksyczne co plastik czy stare sprzęty domowe są ścieki, detergenty, resztki farb czy nawet leki. Jak wskazuje Europejska Agencja Środowiska[3], oczyszczanie ścieków oraz rygorystyczne normy ograniczające emisję azotu i fosforu w rolnictwie przyczyniły się do poprawy stanu wód na Starym Kontynencie, jednak problem wciąż jest palący. Tylko 44 proc. wód powierzchniowych ma dobry lub bardzo dobry stan ekologiczny.

Przyczyną zanieczyszczenia wód mogą być nie tylko ścieki komunalne, ale także nielegalnie wylewane toksyczne substancje (np. farby) czy odchody zwierząt oraz stosowanie nawozów sztucznych. Tym samym do rzek, a w konsekwencji do mórz, trafiają m.in. węglowodory ropopochodne, fenole, czy metale ciężkie - ołów, miedź czy rtęć.

Problemem są także trafiające do wód farmaceutyki. Te mogą pochodzić nie tylko ze ścieków komunalnych oraz śmieci porzucanych w pobliżu wód, ale także z obornika zwierzęcego. Do wody trafiają m.in. substancje przeciwbólowe czy leki hormonalne. Ich stężenie obecnie nie stanowi zagrożenia dla człowieka, jednak może mieć wpływ na zwierzęta[4]. Warte uwagi są choćby przypadki śmiertelnych dla sępów azjatyckich skutków kontaktu z diklofenakiem. Z kolei obecność hormonów żeńskich może mieć wpływ na rosnącą liczbę żeńskich osobników wśród narybku.

Działaj!

Zanieczyszczone odpadami rzeki oznaczają nie tylko zagrożenie na poziomie lokalnym. Ponieważ 97 proc. rzek jest zlewiskiem Bałtyku, to także bezpośrednie niebezpieczeństwo dla naszego morza i żyjących tam gatunków. Należy więc kłaść spory nacisk na prawidłową gospodarkę odpadami, ale także na edukację oraz akcje sprzątania akwenów.

Co można robić? Przede wszystkim - samemu nie śmiecić i nakłaniać innych, by segregowali odpady i wyrzucali je do kontenerów i koszy na śmieci. Warto też pozostać aktywnym i zgłaszać służbom przypadki nielegalnego składowania odpadów czy wylewania ścieków. Jeśli jesteśmy świadkami takiego procederu, możemy zgłosić ten fakt na numer alarmowy 112. Warto także brać udział w działaniach społecznych na rzecz poprawy czystości środowiska. PGW Wody Polskie w ramach kampanii "Rzeka pamięta kto ją zatruwa" przygotowało nie tylko spot filmowy "Portret pamięciowy", mający zwrócić uwagę na masowe zanieczyszczanie zbiorników wodnych. Uruchomiono także adres: rzekibezsmieci@wody.gov.pl, na który można przesłać zgłoszenie dzikiego wysypiska nad wodą. Według szacunków PGW Wody Polskie rocznie pojawia się kolejne kilka tysięcy ton śmieci. Zalegające odpady, nielegalnie wylewane ścieki i inne substancje, mogą prowadzić do trwałego skażenia oraz nieodwracalnych zmian w ekosystemie.


Partnerem publikacji są Wody Polskie


[1] https://www.newcastle.edu.au/newsroom/featured/plastic-ingestion-by-people-could-be-equating-to-a-credit-card-a-week/how-much-microplastics-are-we-ingesting-estimation-of-the-mass-of-microplastics-ingested

[2] https://www.who.int/water_sanitation_health/publications/microplastics-in-drinking-water/en/

[3] https://www.eea.europa.eu/pl/sygna142y/sygnaly-2020/infografika/stan-wod-w-europie/image/image_view_fullscreen

[4] https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:52019DC0128&from=EN


Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje