To ryby, które przeżyły dinozaury. Jesiotrokształtne pojawiły się bowiem na Ziemi 300 mln lat temu. Dinozaurów wtedy jeszcze na świecie nie było. One wymarły, a jesiotry zostały w naszych wodach, także w Polsce. Miały się świetnie aż do XXI w. Wtedy zaczęły również wymierać.
Monika Sobieszczyk, ichtiolog z ośrodka zarybieniowego w Świnnej Porębie mówi: "Ryba wyginęła przez zabudowę rzek. Głównym problemem jest zapora we Włocławku, która dla większości ryb dwuśrodowiskowych jest ciężka do przejścia".
Jesiotry mają wielki problem z tamą we Włocławku
A jesiotry, takie jak jesiotr ostronosy, to właśnie ryba dwuśrodowiskowa, czyli żyjąca i w wodzie słodkiej, i słonej. Ten gatunek w zasadzie już u nas wymarł. Ostatniego dzikiego jesiotra bałtyckiego, czy ostronosego, odłowiono w Polsce w latach sześćdziesiątych.
Ale są miejsca, w których ichtiolodzy próbują je odtwarzać. To m.in. ośrodek zarybieniowy w Świnnej Porębie niedaleko Wadowic.

Wojciech Kozak, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie wyjaśnia, że to ryby sprowadzone z rzeki św. Wawrzyńca i już dzisiaj możemy obserwować w polskich wodach jesiotry, które w normalnych warunkach u nas nie istniały od lat.
Ogromny jesiotr żyje nawet 140 lat
Jesiotr ostronosy to ryba ogromna i długowieczna. Ma 3-4 metry długości i może żyć nawet 140 lat. Niewiele polskich ryb osiąga aż tak wielkie rozmiary. Występuje głównie w Ameryce Północnej i jest trudny w hodowli.
Dojrzałość płciową ryby te osiągają dopiero w wieku ok. 15 lat. Żyją w morzu, na tarło wracają do rzeki, by złożyć ikrę i z powrotem wraca do morza.
W Świnnej Porębie jest 28 okazów tej ryby, a poza nimi znajdują się także inne ryby jak brzany, sandacze, pstrągi czy szczupaki. W ośrodku w Świnnej Porębie hoduje się rocznie ponad milion ryb.











