Reklama

Auta z wózków golfowych. Mikro elektryki zasilane słońcem zamiast spalinówek

W Maracaibo w Wenezueli, mieście znanym niegdyś ze względu na złoża ropy, dwóch innowatorów próbuje wprowadzić nowy trend. Chcieliby, aby małe samochody elektryczne, zasilane energią słoneczną stały się alternatywą dla aut napędzanych benzyną.

43-letni technik elektryk José Cintron, opracował samochód zasilany energią słoneczną. Augusto Pradelli stworzył z kolei mały pojazd elektryczny, wyposażony także w panele PV. Oba samochody zostały stworzone na bazie... starych wózków golfowych.

Dużo słońca w Wenezueli

"Silniki elektryczne nie hałasują, nie wibrują, nie zanieczyszczają środowiska i są naszą przyszłością" - mówi Augusto Pradelli i zwraca uwagę, że wszyscy musimy ograniczać kryzys klimatu.

Małe pojazdy stworzone przez inżynierów mogą przewozić cztery osoby. Osiągają jak na razie do 40 km/h. Baterie w samochodach można ładować za pomocą paneli słonecznych. Wtedy ładowanie trwa ok. 10 godzin. A słońca w Wenezueli nie brakuje.

Reklama

Inżynierowie sami sfinansowali swoje innowacje. Chcą wkrócr opracować hybrydowy samochód elektryczny, a ostatecznym celem jest jego skomercjalizowanie.

"Energia słoneczna to przyszłość, musimy przestać polegać na paliwach kopalnych" - powiedział Jose Cintron. 

Ten region Wenezueli mierzy się często z przerwami w dostawie prądu, niedoborami paliwa lub gigantycznymi korkami do stacji benzynowych. Produkcja paliw spadła w Wenezueli z powodu złej konserwacji i braku inwestycji oraz modernizacji. 

Maracaibo jest drugim co do wielkości miastem w Wenezueli. Przez cały rok panuje tu upał. Dlatego panele słoneczne miałyby z czego czerpać energię.

Inżynier Pradelli mówi, że prezydent Wenezueli Nicolas Maduro zadeklarował wsparcie dla technologicznego projektu.

Reuters / Forum
Dowiedz się więcej na temat: elektromobilność

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy