Reklama

Togetair: Wielka debata o wielkim wyzwaniu

Podczas pierwszego dnia II edycji szczytu klimatycznego Togetair dyskutowano nad przyszłością polskiej polityki klimatycznej. O jednym z największych wyzwań w XXI w. rozmawiali rządzący, przedstawiciele przemysłu, samorządów oraz organizacji pozarządowych.

Szczyt rozpoczęto od oficjalnej publikacji raportu TOGETAIR. Składający się z 120 artykułów multimedialny raport dogłębnie analizuje polską politykę klimatyczną i stojącą przed nią wyzwania. - Raport, który został przedstawiony przez Togetair zawiera bardzo kompleksową wizję tego co należy zrobić i w jaki sposób, żeby podnieść jakość życia w naszym kraju. Żebyśmy oddychali lepszym powietrzem, pili czystszą wodę, mogli odetchnąć pełną piersią latem i że nie byli otoczeni betonozą - mówił w rozmowie z Polsat News minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka.

Reklama

Dyrektor generalny UN Global Compact w Polsce Kamil Wyszkowski powiedział, że "nie wiemy, ile wytrzyma nasza planeta". Wyszkowski przypomniał jednocześnie, że reprezentowana przez niego Organizacja Narodów Zjednoczonych już w 1979 r. zwróciła formalnie uwagę, "że się przegrzewamy".

Zdaniem ministra Kurtyki, skala wyzwania jest ogromna. Jest jednak, jak zapewniał, wola zmian. - Widzimy zmianę wśród Polaków, ogromną zmianę, rozwój świadomości ekologicznej, gorący sprzeciw, żebyśmy zostawili naszym dzieciom planetę w stanie zdegradowanym - powiedział Kurtyka. 

Na szczycie szeroko reprezentowany jest przemysł. To właśnie od niego w dużej mierze zależy, czy uda się zredukować emisję gazów cieplarnianych. Zdaniem przewodniczącego rady głównej Business & Science Poland Tomasza Chmala, w Polsce mamy do czynienia z "rewolucją przemysłową". Zdaniem Chmala, spore środki europejskie na wsparcie zielonych inwestycji i firm pokazuje dużą determinację Komisji Europejskiej. - Opinia publiczna, europejska i konsumenci, są absolutnie przekonani co do tego, że taką transformację należy przeprowadzić i prędzej czy później będą chcieli kupować produkty, które będą w 100 proc. zielone - ocenił Chmal. 

Przykładem zielonej transformacji firm jest podpisanie listu intencyjnego między PKP Energetyka a CTL Logistics ws. programu "Zielona Kolej". Celem współpracy jest przejście CTL Logistics na energię z OZE. Posłuży ona nie tylko do zasilania pociągów, ale i infrastruktury przewoźnika.

Debata nad polityką klimatyczną

Oprócz przedstawicieli rządu i przemysłu w rozmowach udział biorą samorządowcy, wśród nich Tomasz Urynowicz. Wicemarszałek województwa małopolskiego podkreślał, jak ważna jest wspólna inicjatywa podczas walki ze smogiem. Jako przykład dał swoje województwo, w którym problem z zanieczyszczeniem powietrza nadal jest jednym z większych w kraju. Po tym jak Kraków zakazał palenia węglem i drewnem, podobne uchwały chcą wprowadzić gminy z tzw. "obwarzanka" krakowskiego, czyli okolicznych gmin. 

Szczyt jest także dobrą okazją do wymiany poglądów i uwag odnośnie rządowych programów klimatycznych. Swoją krytykę wobec programu "Czyste Powietrze" wyraził prezes Polskiego Alarmu Smogowego Andrzej Guła. - Do tej pory tempo realizacji tego programu jest zdecydowanie zbyt wolne, byśmy mogli myśleć, że w perspektywie kilku lat jakość powietrza się znacząco się w Polsce poprawi - powiedział Guła.

W odpowiedzi, pełnomocnik premiera przy programie "Czyste Powietrze" Bartłomiej Orzeł, w wypowiedzi dla Polsat News zapowiedział, że na realizację czekają kolejne moduły programu. Wśród nich jest pomoc dla osób najmniej zamożnych oraz prefinansowanie tych osób, które np. nie mogą wziąć kredytu na termomodernizację swoich domów. Pełnomocnik rządu przypomniał także, że do programu dołączają kolejne gminy. 

W programie Szczytu Klimatycznego po raz pierwszy pojawił się "EKO-RING". To debata jeden na jeden, gdzie konfrontują się przedstawiciele dwóch różnych, często przeciwnych sobie, środowisk. Pierwszym tematem była "betonoza", czyli zastępowanie zieleni miejskiej placami z betonu lub kostki. Jan Śpiewak przypomniał, że w stolicy wycięto ćwierć miliona drzew pod inwestycje deweloperskie i drogowe. Aktywista miejski zaapelował o "nowe regulacje, np. dodatkowe opłaty za wycinkę drzew i zmiany w ustawie o planowaniu przestrzennym". 

Odpowiadał mu Konrad Płochocki z Polskiego Związku Firm Deweloperskich. - Popełnialiśmy rzeczywiście dużo błędów, za mało oglądaliśmy się na sąsiedztwo naszych inwestycji, ale to się zmienia. Dziś walczymy o każdy skrawek zieleni. Od wielu lat postulujemy zmiany w ustawie o wycinaniu drzew nakładające na miasta obowiązek nasadzeń - powiedział Płochocki. 


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: transformacja energetyczna | togetair

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje