Reklama

Jest pierwszy szkic porozumienia szczytu w Glasgow

Wielka Brytania opublikowała szkic porozumienia na szczycie klimatycznym w Glasgow. W dokumencie, który będzie jeszcze negocjowany, zaproponowano, aby państwa wzmocniły swoje cele klimatyczne do 2022 r.

Dokument opublikowano w dniu, w którym Boris Johnson powrócił na szczyt. Wizyta brytyjskiego premiera była nieplanowana. Rzecznik Johnsona poinformował, że szef rządu ma wzmocnić negocjacje.

W szkicu konkluzji ze szczytu kraje są proszone o "ponowne przyjrzenie się i wzmocnienie celów na 2030 r. w ich krajowych zobowiązaniach, tak aby do końca 2022 r. były zgodne z celem dot. temperatury w Porozumieniu paryskim".

W szkicu przypomniano także, że zgodnie z Porozumieniem, kraje zawsze mogą ogłosić nowe i bardziej ambitne cele klimatyczne. Jednocześnie, autorzy dokumentu wzywają do wygaszenia finansowania dla węgla, oraz innych paliw kopalnych.

Reklama

Dołącz do ZIELONA INTERIA także na Facebooku

Na razie trwają analizy tego, co może przekonać kraje do "zasypania" przepaści między ich obecnymi celami klimatycznymi, a bardziej ambitnymi zobowiązaniami, które zdaniem naukowców są potrzebne do zapobiegnięcia najgorszym skutkom ocieplenia klimatu.

Teraz nad dokumentem pochylą się dyplomaci z prawie 200 krajów. Zdaniem agencji Reuters, negocjatorzy chcą podpisać dokument w zbliżający się weekend.

Dotychczasowe rezultaty szczytu podsumował Alok Sharma, przewodniczący COP26. Polityk uznał, że "w ciągu ostatniego tygodnia poczyniliśmy spore postępy", a strony "podeszły do stołu z nastawieniem, że da się zrobić". - Ale wciąż mamy wiele do zrobienia. I szczerze mówiąc, w niektórych istotnych kwestiach wciąż jesteśmy zbyt daleko od siebie - przyznał.

Jednocześnie polityk powiedział, że potrzebna będzie "zmiana biegu". - Jestem pewien, że wszyscy podzielamy pragnienie, aby skończyć w piątek, uzgodniwszy ambitny wynik. Oznacza to, że wszyscy z nas muszą podjąć wysiłki, aby znaleźć rozwiązania szybko i razem - podkreślił Sharma.

Jego zdaniem opinia publiczna "będzie rozwścieczona, jeśli za mocą słów wypowiedzianych w zeszłym tygodniu przez światowych przywódców nie pójdą szybkie, zdecydowane i rozstrzygające działania".

Podczas szczytu kraje rozwijające się wzywały do ograniczenia wzrostu średniej temperatury do 1,5 st. Państwa wyspiarskie, jak Malediwy przypominają, że już teraz widzą skutki ocieplenia klimatu, m.in. w postaci wzrastających poziomów mórz.

W szkicu porozumienia wspomniano także o "pilnym zwiększeniu" finansowania właśnie dla krajów rozwijających się. Nie podano jednak kwoty ani daty, która bardziej zobowiązywałaby kraje.

COP26 to pierwszy szczyt klimatyczny, na którym dokonywany jest przegląd Porozumienia paryskiego. W 2015 r. kraje zobowiązały się do ograniczenia wzrostu średniej temperatury do 1,5 st., w porównaniu do poziomów sprzed rewolucji przemysłowej, oraz do utrzymania temperatury "znacznie poniżej 2 st. Celsjusza".

Do tej pory udało się osiągnąć porozumienie w sprawie wylesiania i odejścia od węgla, choć tego drugiego nie podpisały m.in. Chiny, Indie i USA, czyli najwięksi emitenci. Powiększyła się także koalicja na rzecz ograniczenia emisji metanu. Zdaniem specjalnego wysłannika USA ds. klimatu Johna Kerry’ego, na szczycie uda się zebrać 100 mld dol. dla krajów rozwijających się. 

Źródło: Reuters, PAP, Zielona Interia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama