Reklama

​Mały, duży, miejski, terenowy? Kupujemy rower, na co zwrócić uwagę?

Zakupy zawsze dostarczają nam radości. Kupno nowego roweru potrafi być jednak nie lada wyzwaniem, bo często trzeba uwzględnić skrajne potrzeby, od szalonego wypadku na leśne bezdroża, przez szybkie i nieuciążliwe przemieszczanie się po mieście na jeździe w rodzinnym peletonie skończywszy.

Jak dobrać rower do naszych potrzeb, na co zwrócić uwagę? Postaramy się Wam dziś doradzić.

 

Jaki rower kupić? Zapytaj siebie

Zakup roweru należy rozpocząć od określenia potrzeb. Jeśli nie stać nas na kilka dobrych bicykli a kochamy zjazdy i szaleństwa po bezdrożach, lepiej zainwestować w dobrze amortyzowany MTB, jeśli chcemy dodatkowo korzystać z niego na co dzień, warto pomyśleć o rowerze crossowym, gdy ograniczamy się do jazdy po mieście, wystarczy nam rower trekkingowy lub klasyczny, dostojny i wygodny rower miejski.

Kupujemy rower. Na co zwrócić uwagę?

Na rynku można spotkać kilka typów pojazdów:

Reklama

Rower miejski 

Bardzo wygodny. Najczęściej posiada trzy przełożenia wbudowane w torpedo, które zmienia się przy pomocy manetki typu gripshift. Ma cienkie opony, ale za bardzo się na nim nie rozpędzimy, bo jest dość ciężki i mało poręczny. O jeździe po terenie lub nawet podjeździe pod wyższy krawężnik też można zapomnieć. Jeśli nie lubisz się pocić, wykręcać rekordów w drodze między domem a pracą, a zamiast tego cenisz przyjemność komfortowej jazy - to "bryczka" idealna dla ciebie. Hamulce: tarcze, v-brake (szczękowe)  lub bębnowe.


Ceny: od 550 zł - odradzamy - tanie nie znaczy dobrze. Do nawet 5 tys. zł (nie, nie jest elektryczny).

Czytaj też: Rower dla klimatu. Każda przejażdżka robi różnicę

Rower trekkingowy 

Podobnie jak rower miejski ma cienkie opony, łatwiej jednak wyrwać się na nim za miasto. Jest przygotowany do lekkiej jazdy po leśnych duktach i polnych drogach. W jeździe pomagają wielobiegowe przełożenia (5-7 z tyłu, 2-3 z przodu), można się nim troszkę rozpędzić, ale podjazd po większą górkę, to już prawdziwa katorga. Często są wyposażone w udogodnienia idealne dla miłośników turystyki rowerowej: błotniki, sakwy, bagażniki. Hamulce - najczęściej v-brake lub w droższych modelach tarczowe.

Ceny: od 1399 do 3500 zł

Rower crossowy

Trochę trekking trochę góral. Opony ma niby grubsze i można nim śmiało ruszyć w las, ale rozwiązanie polegające na amortyzowaniu tylko przedniego koła  często uprzykrza bardziej wyczynową jazdę. Nie mniej, na tej "bryczce" wyposażonej w porządny osprzęt można już poszaleć. Przełożenia - 7 tył, 3 z przodu. Hamulce najczęściej tarcze, w tańszych modelach też v-brake, ale nie polecamy.

Ceny: od 1299 do 2500 zł

MTB 

Coś dla wyjadaczy. Mocna, dość lekka rama, mnogość przełożeń, amortyzacja przedniego koła (hardtail) lub obu kół (full) gwarantuje szaleństwo godne wyczynów Dannego MacAskilla... jeśli tylko macie dostatecznie dużo odwagi by go naśladować i kasy, by odpowiednio wyposażyć rower. Rozmiar kół - polecamy 29 cali. Hamulce - polecamy tylko tarcze, szczęki przy większych szaleństwach mogą nie wytrzymać "presji".

Ceny: od 2000 do 15 tys. zł

Szosówka

Crème de la cremme dla zapalonych cyklistów. Mówi się często, że do kolarki trzeba dorosnąć i jest to prawda. Jest smukła, lekka, niezwykle szybka a okres dorastania przekłada się często na staż pracy, podczas którego mamy szansę zebrać niewielką fortunę na naprawdę dobry rower. Hamulce - raczej tylko szczęki, powód? Waga i "stylówa". Jednak od pewnego czasu spotyka się teraz coraz częściej tarcze.

Ceny: od 2500 do 45 tys. zł

Czytaj też: Miasta przyszłości to miasta rowerów. Tych zwykłych, ale też elektrycznych i towarowych

Cruiser

Są jak choppery, wśród motocykli, zresztą często są na nich wzorowane. Ciężkie, nieporęczne ale piękne.

Ceny: od 4 tys. do kilkudziesięciu tysięcy za wersje customowe. No ale, za klasę trzeba zapłacić.

   

Kupujemy rower. Na co zwrócić uwagę?

Gdy już wiesz co chcesz robić warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów, dzięki którym łatwiej będzie Ci się jeździć.

Hamulce 

Z grubsza można podzielić je na bębnowe - stosowane raczej w ciężkich rowerach miejskich, bardzo popularne "szczeny" czyli inaczej V-brake - dość tanie, ale i zawodne oraz tarczowe - droższe, ale bardzo skuteczne.

Czytaj też: Dwoma kółkami ratujesz zdrowie, klimat i komfort życia

Amortyzatory  

Zwane lirycznie również "amorami". Jeśli jeździsz najczęściej po szosie lub ścieżkach raczej ich nie potrzebujesz. Jeśli jeździsz i w mieście i w terenie wybierz amortyzację przodu z blokadą, która pomoże Ci podczas jazdy w mieście i da wolność podczas szaleństw w terenie. Jeśli kochasz szaleństwa w terenie, koniecznie musisz mieć podwójną amortyzację - z przodu i z tyłu. Im większy skok widelca lub tylnego wahacza tym większa zabawa i szansa na dobre szaleństwo.

Przerzutki

Zasada mówi - im masz więcej przełożeń, tym łatwiej podjechać Ci pod górkę. W praktyce większa ilość przełożeń sprawdza się tylko w crossach i mtb, które pokonują często spore różnice wzniesień. W rowerach miejskich wystarczą 3-5 biegów, kolarki i tak mają jeździć szybko więc nie dość, że mają ich mniej to jeszcze z niewielką ilością zębów (dla laików - ciężej się pedałuje, ale szybciej jeździ) a cruisery często nie mają ich w ogóle. Bo i po co, do wożenia się po mieście są całkiem zbędne.


Rama 

Koniecznie zadbaj by była dopasowana do Twojego wzrostu - za krótka zmasakruje Twój kręgosłup, za duża sprawi, że nie sięgniesz do pedałów. Powinna być co najmniej Cro-Mo (chromowo-molibdenowa) jeszcze lepiej aluminiowa, co gwarantuje jej lekkość. Najlepiej tytanowa. O stalowych rurkach lepiej zapomnij są ciężkie i szybko się łamią.

 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: rowery | rowerzysta | "Mój rower" | rowerzyści | korba na rower

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy