Reklama

Te rozwiązania zmieniają miasta na lepsze

Najróżniejsze wizje miast przyszłości od dawna chodzą po głowie wielu futurologów. W ciągu naszego życie większość miejscowości zmieniło się nie do poznania, a wiele innowacyjnych rozwiązań na stałe przenikło do naszego życia codziennego. Jak więc może wyglądać nasze środowisko za kilkadziesiąt lat? Jakie ciekawe pomysły już funkcjonują zagranicą?

Na całym świecie aż 55 procent osób mieszka w miastach, a w Polsce ten odsetek wynosi jeszcze więcej, bo aż 60 procent. Z każdym rokiem te liczby rosną i szacuje się, że już w 2050 roku dwie na trzy osoby będą mieszkać właśnie na takich obszarach. Warto więc zobaczyć, jakich rozwiązań możemy się spodziewać w miastach przyszłości.

Eindhoven - podwieszane rondo

Nie od dziś wiadomo, że Holandia to najprawdziwsze państwo rowerów. Jednoślady znajdziemy tutaj praktycznie wszędzie, a tamtejsza infrastruktura idealnie została dopasowana do tego sposobu przemieszczania się.

Nic więc dziwnego, że właśnie tuż obok Eindhoven, piątego największego miasta w kraju, postawiono Hovenring, czyli jedno z pierwszych na świecie podwieszanych rond dla rowerzystów. Konstrukcja znajduje się nad ruchliwym skrzyżowaniem i pozwala sprawnie przemieszczać się przez nie bez zbędnego zatrzymywania.

Reklama

Zobacz także: Rower dla klimatu. Każda przejażdżka robi różnicę

Turbinowe węzły drogowe

Najpopularniejszą formą węzła drogowego jest obecnie koniczynka (nazwa oczywiście pochodzi od kształtu czterolistnej koniczyny) zajmująca stosunkowo niewiele miejsca oraz niewymagająca skomplikowanych konstrukcji. Pomysł na taką formę bezkolizyjnego ruchu powstał już ponad 100 lat temu i dzisiaj może wydawać się lekko przestarzały ze względu na konieczność ograniczenia prędkości oraz nie najlepszą przepustowość.

W wielu nowoczesnych miastach powstają obecnie turbinowe węzły drogowe będące wygodniejszą alternatywą dla koniczynek. Oczywiście jest to rozwiązanie droższe, ale dzięki niemu możemy zdecydowanie szybciej przemieszczać się między wybranymi celami podróży, a jak powszechnie wiadomo, czas to pieniądz.

Medellin - kolejki linowe

W drugim najludniejszym mieście Kolumbii, zamieszkałym przez ponad dwa miliony ludzi Medellin, wiele osób mieszkających na obrzeżach zmagało się z olbrzymimi problemami z transportem. Taka sytuacja doprowadziła do głębokiego ubóstwa, które ciężko było zażegnać.

Zdecydowano się więc na z pozoru absurdalny pomysł, aby wybudować kolejki linowe. Jakie było zdziwienie wielu "ekspertów", kiedy okazało się, że pomysł wypalił, a biedniejsze regiony zaczęły rozwijać się zaskakująco szybko. Dziś podniebne metro składa się z aż sześciu różnych linii.

Coraz więcej drzew

Wiele osób narzeka na otaczającą ich miejską dżunglę oraz brak jakichkolwiek obszarów zielonych w okolicy. Trzeba przyznać, że takie rozwiązania na szczęście powoli odchodzą w zapomnienia, a coraz więcej miast decyduje się na sadzenie większej liczby drzew.

O zaletach takiej opcji można się długo rozpisywać, ale więcej drzew to przede wszystkim produkcja tlenu, pochłanianie dwutlenku węgla i zanieczyszczeń, mniejsza temperatura nagrzanych ulic oraz korzystny wpływ na zdrowie psychiczne.

Zobacz także: Zieleń na każdym rogu. Miasta inwestują w ogrody kieszonkowe

Barcelona - geometryczny układ miasta

Każdy, kto choć raz był w Barcelonie, z pewnością zapamiętał wyjątkowy, geometryczny układ miasta. Grupy budynków umiejscowione w większych kwadratach tworzą niezwykłą siatkę ulic. Takie rozwiązanie niesie za sobą wiele zalet i coraz częściej spotykane jest w nowoczesnych miastach.

Trzeba przyznać, że gdy każda ulica jest prosta, wyjątkowo ciężko się zgubić, a w przypadku pomylenia drogi wystarczy zawrócić w dowolnym miejscu. Skomunikowanie na najwyższym poziomie.

Koncepcja 15-minutowego miasta

Omawiając miasta przyszłości, trudno nie wspomnieć o koncepcji 15-minutowego miasta, o której w ostatnim czasie mówi się coraz więcej. Pomysł polega na takim rozmieszczeniu obiektów, aby każdy mógł w kwadrans dojść do wszystkich potrzebnych obiektów takich jak sklep, szkoła, przychodnia czy praca.

Wówczas zaoszczędzilibyśmy wiele czasu na szybkim przemieszczaniu się pomiędzy budynkami, a przy tym wszystkim dodatkowo nie musielibyśmy zanieczyszczać środowiska spalinami samochodowymi. Być może, wkrótce taka koncepcja stanie się codziennością.

Zobacz także: Miasto 15-minutowe, czyli szczęśliwe i bez samochodów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy