Będzie bezpieczniej na polowaniach? Myśliwi powołują specjalny zespół
Polski Związek Łowiecki powołał zespół ds. poprawy bezpieczeństwa na polowaniach. Decyzja podyktowana jest "troską o najwyższe standardy bezpieczeństwa przy wykonywaniu polowania" - przekazano. To pokłosie ostatnich głośnych wypadków z udziałem myśliwych.

W skrócie
- Polski Związek Łowiecki powołał zespół ekspertów ds. poprawy bezpieczeństwa na polowaniach po ostatnim śmiertelnym wypadku.
- Zadaniem zespołu jest analiza przyczyn wypadków oraz przygotowanie propozycji rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo myśliwych i osób postronnych.
- Do składu zespołu weszli naukowcy, prawnicy, instruktorzy strzelectwa oraz były szef BOR, a prace mają potrwać do końca września 2025 r.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Zespół został powołany w środę, 27 sierpnia. Jego zadaniem będzie przedstawienie analiza wypadków podczas polowań i poprawa bezpieczeństwa. Prace mają się zakończyć najpóźniej do 30 września 2025 r.
PZŁ powołuje specjalny zespół ds. poprawy bezpieczeństwa polowań
Eksperci PZŁ mają ustalić, jakie są najczęstsze przyczyny wypadków z użyciem broni myśliwskiej na polowaniach. Ich zadaniem będzie też przygotowanie propozycji rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo polowań - zarówno dla myśliwych, jak i osób postronnych.
W skład zespołu weszły przede wszystkim osoby związane z PZŁ (naukowcy, prawnicy, instruktorzy strzelectwa) oraz gen. Mirosław Gawor, były szef Biura Ochrony Rządu.
PZŁ w komunikacie prasowym nie nawiązuje do żadnego konkretnego wypadku. Głośny w ostatnich tygodniach był jednak przypadek śmiertelnego postrzelenia 60-latka, którego myśliwy miał pomylić z dzikiem.
"Zapewniam, że jako Polski Związek Łowiecki niezwłocznie uruchomiliśmy wszelkie procedury wyjaśniające tę sytuację i jesteśmy oczywiście do dyspozycji organów ścigania jako instytucja, której członkami byli zatrzymani do wyjaśnienia myśliwi" - przekazał po wypadku Marcin Możdżonek, prezes Naczelnej Rady Łowieckiej.
"Winni wskazani przez organy ścigania i wymiar sprawiedliwości poniosą także konsekwencje w szeregach Polskiego Związku Łowieckiego" - zapewniał po wypadku Marcin Możdżonek.