Pięć krajów członkowskich Unii Europejskiej (Austria, Belgia, Litwa, Luksemburg oraz Hiszpania) wyszło z inicjatywą znacznego zwiększenia wydajności energetyki słonecznej wśród wszystkich państw organizacji. Wspólnie podpisany przez nich apel trafił do Fransa Timmermansa - komisarza do spraw działań w dziedzinie klimatu.
Według inicjatorów do 2030 roku wszystkie panele słoneczne na terenie Unii powinny mieć moc wynoszącą aż 1000 gigawatów. Warto wspomnieć, że takiej wartości nie ma obecnie nawet fotowoltaika rozmieszczona na całym świecie.
W samej Unii Europejskiej moc wynosi około 170 gigawatów, co oznacza, że w ciągu najbliższych ośmiu lat musielibyśmy zwiększyć ją praktycznie sześciokrotnie - ambitnie to mało powiedziane.
Zobacz także: Najważniejsze fakty i mity o fotowoltaice
Fotowoltaika uniezależni od Rosji
Tym sposobem kraje organizacji o wiele szybciej uniezależniłyby się od gazu z Rosji i pośredniego wspierania zbrodniczych rządów Putina.
- Każdy panel fotowoltaiczny natychmiastowo i bezpośrednio zmniejsza naszą zależność energetyczną od Rosji - możemy przeczytać w liście.
- Dachy słoneczne powinny być normą dla nowo budowanych domów i domów przechodzących gruntowną renowację - czytamy dalej.











