Rok 2021, pomimo trwającej epidemii COVID-19, był kolejnym rekordowym rokiem pod względem liczby i mocy mikroinstalacji przyłączonych do sieci operatorów systemów dystrybucyjnych - mówi Konrad Pachucki z Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej (PTPiREE). - Przyłączono półtora raza więcej mikroinstalacji niż w roku 2020 i cztery razy więcej niż w roku 2019 - dodaje ekspert.
Zobacz także: Odnawialne źródła energii pobiły rekord. Upały miały pozytywną stronę
Polacy pokochali panele słoneczne
Liczba mikroinstalacji od początku 2019 roku do końca 2021 roku wzrosła prawie 16-krotnie. Moc zainstalowana to wzrost o niemal 18 razy. W samym tylko 2021 roku przyłączono ponad 396 tys. nowych instalacji, których moc wyniosła ponad 3 gigawaty. To dwa razy tyle, ile podłączono w całym 2020 roku.
Na koniec 2021 roku łączna moc przyłączonych mikroinstalacji w Polsce wyniosła ponad 6 gigawatów. Rekordowy był ostatni kwartał ubiegłego roku, kiedy to w trzy miesiące zainstalowano tyle fotowoltaiki, co w całym 2019 roku.
Wzrasta także średnia moc przyłączanych instalacji. Na koniec ubiegłego roku średnia moc przyłączonej mikroinstalacji wyniosła 8,17 kW i była o prawie 1,5 kW wyższa niż średnia moc mikroinstalacji przyłączanych do sieci w roku 2020.
Ostatni taki rok dla fotowoltaiki?
PTPiREE ocenia, że dużą pomocą okazały się rządowe programy "Mój prąd" i "Czyste powietrze", i to pomimo zmniejszenia kwoty dofinansowania z 5 do 3 tys. w pierwszym z nich. Impulsem do załączenia instalacji w 2021 roku mogła być także planowana zmiana systemu rozliczeń z systemu opustów (net-metering) na tzw. net-billing - oceniają eksperci.
Jak zauważa PTPiREE, fotowoltaika dzięki dynamicznemu rozwojowi osiągnęła już cel mocy planowany w "Polityce energetycznej Polski" na 2030 rok. Możliwe jest jednak, że rozwój tego rynku ze względu na zmianę systemu rozliczania prosumentów ostro wyhamuje.
Zobacz także: Panele fotowoltaiczne zaliczyły wielki dołek. To koniec energii ze słońca?











