Reklama

Gdzie jest burza teraz? Polscy łowcy burz to wiedzą. Dziś zapolują na ekstremalną pogodę

Przewidują, obserwują i analizują ekstremalne zjawiska pogodowe. Oni wiedzą, gdzie aktualnie jest burza. W Polsce jest ich kilkuset. Kiedy inni chowają się przed nawałnicą, oni idą do pracy.

  • W Polsce jest kilkuset łowców burz i wiedzą, gdzie aktualnie jest burza
  • Są prawdziwymi pasjonatami nauki, którzy łączą wiedzę meteorologiczną, doświadczenie i fascynację piękną i groźną przyrodą. 
  • Ich praca jest bezcenna, bo ostrzeżenia łowców burz mogą ratować ludzkie życie i dobytek. 

Kim są łowcy burz?

Łowcy burz to popularna nazwa ludzi, którzy zajmują się obserwacją, śledzeniem i - coraz częściej - przewidywaniem oraz ostrzeganiem przed możliwością pojawienia się ekstremalnych zjawisk pogodowych takich, jak:

Reklama

  • nawałnice, 
  • silne burze,
  • trąby powietrzne. 

Wbrew powszechnej opinii łowcy burz nie są maniakami napędzanymi uzależnieniem od adrenaliny, a najczęściej prawdziwymi pasjonatami nauki, którzy łączą wiedzę meteorologiczną, doświadczenie i często zwykłą, ludzką fascynację piękną i groźną przyrodą. 

Ich praca, zazwyczaj zupełnie nieodpłatna, bywa bezcenna, bo ich ostrzeżenia mogą ratować ludzkie życie i dobytek. 

W Polsce jest kilkuset łowców burz. Kilkudziesięciu z nich jest członkami najbardziej znanej polskiej grupy, czyli Stowarzyszenia Skywarn Polska - Polskich Łowców Burz.

Gdzie teraz jest burza w Polsce?

Praca łowców burz polega przede wszystkim na przewidywaniu, obserwacji i analizie ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Pierwszym krokiem jest zazwyczaj analiza dostępnych publicznie danych pogodowych, takich jak udostępniane przez organizacje meteorologiczne dane satelitarne i pomiary z radarów pogodowych. 

Kiedy dane wskazują na to, że w danej okolicy może wystąpić gwałtowna burza czy trąba powietrzna, łowcy jadą w teren. Na miejscu zazwyczaj czekają. Czasami wiele godzin, czasem nawet kilka dni. Ten etap polowania Amerykanie nazywają "ekstremalnym siedzeniem". 

Kiedy burza zacznie się na dobre, ich praca polega na dokumentowaniu i obserwacji przebiegu zjawiska. Zgromadzone w taki sposób dane pomagają potem lepiej przewidywać kolejne burze, co z kolei może pomóc uprzedzić mieszkańców danego obszaru przed zagrożeniem i przygotować się na pogodowe zagrożenie. 

W Polsce oficjalne ostrzeżenia wystosowują jedynie państwowe organizacje (np. poprzez alerty wysyłane przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa RCB w oparciu o dane z IMGW), ale Łowcy są w stanie uprzedzać o przewidywanych przez siebie zagrożeniach za pośrednictwem mediów społecznościowych. 

Profil stowarzyszenia Skywarn Polska ma na Facebooku 471 tys. obserwujących. Szczegółowe informacje i prognozy zamieszczają też na swoich blogach i stronach internetowych, takich jak lowcyburz.pl

Gdzie jest burza w Polsce? 7 najdokładniejszych radarów burzowych - SPRAWDŹ

Łowcy burz zdani sami na siebie

Jako, że łowcy burz działają indywidualnie bądź, jako formalne czy nieformalne stowarzyszenia, w swoich działaniach są zdani na siebie. 

W wielu innych krajach stowarzyszenia łowców burz ściśle współpracują z wyspecjalizowanymi służbami pogodowymi i ratowniczymi, a ich pomiary są wykorzystywane w przygotowywanych przez państwowe czy lokalne instytucje. 

W Polsce, jak sami przyznają, ich współpraca z publicznymi służbami najczęściej ogranicza się do współpracy z Ochotniczą Strażą Pożarną. 

Mimo to mają na koncie duże sukcesy, takie jak celne prognozy, które pozwoliły ostrzec ludzi przed powodziami czy trąbami powietrznymi. 

Przyznają, że piękno przyrody i okazja do uwiecznienia na zdjęciach czy nagraniach wideo najgroźniejszych i najpiękniejszych zjawisk pogodowych jest dla nich ważną motywacją, ale za swoją najważniejszą misję uważają edukowanie i ostrzeganie ludzi. 

Robią to całkowicie za darmo: jako organizacja non-profit, Polscy Łowcy Burz nie czerpią ze swojej działalności żadnych zysków. 

Współpracują jednak z wieloma podobnymi organizacjami krajowymi i międzynarodowymi. Dzięki wymianie danych mogą lepiej śledzić to, jak rozwijają się burze które często nie trzymają się granic jednego państwa. 

Skywarn Polska jest członkiem programu Skywarn Europe, skupiającego grupy pasjonatów pogody z Niemiec, Austrii, Czech, Wielkiej Brytanii i Słowacji. Współpracują też z grupą Estofex, która wydaje prognozy burzowe dla całej Europy, a także z European Severe Weather Database, której strona opisuje niebezpieczne zjawiska pogodowe na całym kontynencie.

Czy praca łowców burz jest niebezpieczna?

Bezpośrednia obserwacja burz jest z natury rzeczy nieco niebezpieczna, bo same burze bywają zjawiskami bardzo gwałtownymi. 

Łowcy burz, oprócz wiedzy i doświadczenia muszą być odpowiednio przygotowani. Co najważniejsze, muszą też zachować szacunek do siły przyrody i zagrożeń płynących z obserwowanych przez nich zjawisk. Gwałtowne burze niosą ze sobą liczne zagrożenia. Podmuchy wiatru, wyładowania atmosferyczne czy błyskawiczne powodzie mogą stanowić zagrożenie dla każdego, kto znajdzie się w ich zasięgu. Wiedza i doświadczenie pozwalają łowcom minimalizować zagrożenie. Ale ryzyko istnieje zawsze. 

W USA, gdzie łowcy burz działają od dziesięcioleci, ich stowarzyszenia uczą swoich członków zachowań pozwalających ograniczyć niebezpieczeństwo. Tamtejsi łowcy są uczeni, by zawsze znać trasę ucieczki jeśli sytuacja, w której się znajdą nagle stanie się zbyt niebezpieczna. 

W przypadku obserwacji tornad w USA, za wszelką cenę muszą unikać znalezienia się bezpośrednio na trasie, jaką przemieszcza się wir (na Półkuli Północnej tornada najczęściej przesuwają się na północny wschód). 

Największym zagrożeniem są jednak warunki drogowe. Aby znaleźć się blisko burzy, łowcy muszą przemieszczać się samochodami często w bardzo trudnych warunkach. Ciemność, gwałtowny deszcz czy silne podmuchy wiatru sprawiają, że poruszanie się po drogach zawsze stanowi ryzyko. 

Większość poważnych incydentów z udziałem łowców burz, do jakich dochodziło w USA, wiązało się właśnie z wypadkami drogowymi. 

Do 2013 roku jedyne śmiertelne wypadki do jakich dochodziło w związku z obserwacjami burz przez tamtejszych łowców to były właśnie wypadki drogowe. Zginęło w nich łącznie siedmiu łowców. 

W 2013 roku trzech obserwatorów tornad w Oklahomie znalazło się bezpośrednio na trasie najszerszego tornada, jakie kiedykolwiek zaobserwowano. Przez bardzo intensywną ulewę najprawdopodobniej nie zauważyli tego, że burza zmieniła kierunek i, przyspieszając ruszyła w ich stronę. 

Łowcy burz i ich historia

Burze fascynowały ludzi od czasów starożytnych, ale precyzyjne, naukowe obserwacje tych zjawisk zaczęły się dopiero w dziewiętnastym wieku. 

W 1874 roku przyrodnik John Muir przez kilka godzin obserwował zachowanie burzy, która krążyła nad Kalifornią. W tym celu... wspiął się na drzewo. Jest uznawany za prekursora, choć dziś raczej nikt nie uznałby takiej metody obserwacji za bezpieczną. 

Pierwszym współczesnym łowcą jest David Hoadley, który zaczął ścigać burze w Północnej Dakocie w drugiej połowie lat 50. XX wieku po tym, jak wyjątkowo silna burza zniszczyła jego rodzinne miasteczko. Hoadley założył też pierwsze czasopismo dedykowane ściganiu burz. Magazyn Storm Trach ukazywał się w latach 1977-2002. 

Sam Hoadley w swojej trwającej ponad pół wieku karierze łowcy osobiście obserwował ponad 200 tornad. 

W tym samym czasie swoją działalność zaczął też pierwszy zawodowy fotograf burz, Roger Jensen, który ekstremalne zjawiska pogodowe fotografował od 1953 r. 

Zorganizowane polowania na burze upowszechniły się w latach 60. 

Meteorolog Neil Ward zaczął do śledzenia burz wykorzystywać wsparcie policji autostradowej stanu Oklahoma. Ściganiem burz zaczęły się wówczas interesować także instytucje naukowe. W kanadyjskiej prowincji Alberta w 1969 r. rozpoczęto program badań ekstremalnych burz gradowych. W tym celu na drogi prowincji wyjechały specjalnie przygotowane samochody wyposażone w sprzęt meteorologiczny, które ścigały burze na podstawie danych radarowych. Podobne badanie w 1972 r. rozpoczął Uniwersytet Oklahomy, który jako pierwsza instytucja naukowa sponsorował polowania na tornada. Dzięki tamtym badaniom udało się opracować modele meteorologiczne, które do dziś stanowią podstawę systemów przewidywania trąb powietrznych. 

Łowienie burz stało się prawdziwym popkulturowym fenomenem po premierze filmy "Twister" w 1996 r. Co prawda film dość luźno podszedł do realiów pracy łowców, ale przyczynił się do ogromnej popularyzacji ich pracy. Dziś na całym świecie istnieją setki organizacji, grup i stowarzyszeń łowców. W samych Stanach Zjednoczonych działa nawet ćwierć miliona łowców o różnym poziomie zaangażowania w pasję. 

Gdzie aktualnie jest burza? Jakimi narzędziami posługują się łowcy burz?

Najważniejszym narzędziem łowców są mapy synoptyczne i dane o wyładowaniach atmosferycznych. Analiza tych źródeł pozwala przewidywać gdzie i kiedy mogą pojawić się niebezpieczne burze. 

Niezbędnymi elementami ekwipunku łowcy burz są:

  • aparat fotograficzny, 
  • mapa, 
  • GPS, 
  • telefon, 
  • coraz częściej także detektory wyładowań atmosferycznych. To czujniki, które wykrywają elektryczne wyładowania w atmosferze. Detektor wykrywa fale elektromagnetyczne generowane przez wyładowania a następnie określa ich współrzędne geograficzne). 

Dane z tych czujników są często zbierane w formie map wyładowań obejmujących nawet cały kontynent. Strona Blitzortnung zbiera dane z sieci amatorskich detektorów, śledzących burze w czasie rzeczywistym. 

Dane systemu są udostępniane przez Internet a także za pomocą aplikacji mobilnych. 

Podobny, polski system PERUN opiera się na danych z 9 stacji detekcji w całym kraju, które wykrywają i wyładowania, które docierają do powierzchni Ziemi i takie, które rozchodzą się wyłącznie w chmurach. 

Jak zostać łowcą burz?

Wielu łowców burz jest zawodowymi meteorologami, ale to nie jest żaden niezbędny warunek do uprawiania tej pasji. Wystarczy zaangażowanie i chęć pogłębiania swojej wiedzy o zjawiskach atmosferycznych. Ważne jest też zachowanie właściwego respektu dla sił natury. 

Najpopularniejsza polska organizacja łowców, Stowarzyszenie Skywarn Polska - Polscy Łowcy Burz, przyjmuje w swoje szeregi osoby, które ukończyły 18 lat, są zainteresowane meteorologią i chcą aktywnie angażować się w prace stowarzyszenia. Młodsi mogą wspierać działalność stowarzyszenia i uczestniczyć w spotkaniach czy konferencjach przez nie organizowanych. 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy