Reklama

Pięć lwów uciekło z zoo w Australii

Pięć lwów afrykańskich wydostało się w środę ze swojego wybiegu w Taronga Zoo w australijskim Sydney. Ogród musiał zostać zamknięty na czas poszukiwań zbiegłych dzikich kotów.

Przez ucieczkę lwów na terenie uwielbianego przez turystów zoo w środę zawyły syreny. Ogród na szczęście nie był w tym czasie otwarty dla zwiedzających. Pracownicy przeczesywali zoo, aby odnaleźć uciekinierów. Lwy udało się namierzyć i skierowano jest z powrotem na ich wybieg.

Lwy uciekły z zoo. Nie wiadomo, jak im się to udało

"To wyjątkowy wypadek i trwa dochodzenie mające na celu potwierdzić jak dokładnie lwy były w stanie opuścić swój wybieg" - podał Simon Duffy, dyrektor Taronga Zoo. "Nie znamy konkretnych szczegółów co do tego, jak i dlaczego to się wydarzyło" - dodał.

W australijskim zoo przebywa w sumie siedem lwów: samiec Ato i samica Maya oraz ich lwiątka: Khari, Luzuko, Malika, Zuri i Ayanna. Uciekło pięć z nich. Pracownicy zoo musieli zaaplikować jednemu z lwiątek środek usypiający. Reszta samodzielnie wróciła do swojej zagrody. 

Reklama

To nie pierwsza taka ucieczka z zoo

Dorosły lew afrykański może ważyć nawet 250 kilogramów. Samice osiągają wagę maksymalnie 180 kilogramów. Zoo w Sydney, po zabezpieczeniu dzikich uciekinierów, w środę normalnie otworzyło się dla gości.

To nie pierwszy przypadek ucieczki dzikich kotów w tym zoo. W 1946 r. po ogrodzie krążył zbiegły tygrys bengalski, a w 1982 r. z zoo uciekł lew imieniem Ginger. Z kolei w 2020 r. w Sydney zasłynęły pawiany, które biegały po ulicach po ucieczce z placówki medycznej. 

Źródła: AFP, BBC

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: lwy | Australia | sydney

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy