Tomasz Lejman, korespondent Polsat News w Niemczech poinformował, że rząd Niemiec wykluczył rtęć jako przyczynę zanieczyszczenia Odry. Informację tę przekazał Ulrich Schulte, rzecznik niemieckiego ministerstwa ochrony środowiska.
Niemcy wykluczają, że Odra została zatruta rtęcią
O tym, że w Odrze wykryto duże stężenie toksycznej rtęci informowały w czwartek niemieckie media. Poziom rtęci w rzece miał być tak wysoki, że przekroczył skalę testu. Ulrich Schulte powiedział jednak, że Niemcy "wykluczają rtęć jako przyczynę katastrofy na Odrze". Wyniki kolejnych badań mają być znane dziś lub jutro.
"Polska nie zareagowała na czas"
Rzecznik niemieckiego ministerstwa ochrony środowiska w rozmowie z Tomaszem Lejmanem powiedział także, że "Polska nie zareagowała na czas". Ulrich Schulte dodał, że "my jako rząd federalny dowiedzieliśmy się za późno o całej sytuacji".
Swoje zdziwienie odnośnie braku stosownej reakcji ze strony polskich władz miał wyrazić na antenie radia RBB także Alex Vogiel, minister rolnictwa, ochrony środowiska i klimatu Brandenburgii. Negatywnie do współpracy z Polską odniosła się także niemiecka minister środowiska. Jej zdaniem Niemcy zostały poinformowane zbyt późno. Steffi Lemke zapowiedziała poprawę współpracy między Berlinem a Warszawą.
W niedzielę doszło do spotkania polskich i niemieckich władz w sprawie katastrofy ekologicznej na Odrze. Minister klimatu i środowiska poinformowała po nim, że część próbek z Polski zostanie wysłana do zagranicznych laboratoriów.
- W najbliższych godzinach wszystkie próbki będą poddane badaniom w poszukiwaniu około 300 potencjalnych wskaźników. Teraz badaniu podlegają pestycydy - mówiła w niedzielę wieczorem Anna Moskwa.
Źródła: Polsat News, Interia











