Ludzkość jest o krok bliżej do zagłady. Przekroczyliśmy kolejną granicę

Nasza działalność jako gatunku w coraz większym stopniu wpływa na naszą planetę. Jednocześnie ta działalność powoduje zwiększenie ryzyka pojawienia się drastycznych zmian środowiskowych, które wpłyną na nas samych. Naukowcy ostrzegają, że już przekroczyliśmy aż sześć granic.

Ludzkość przekracza kolejne granice. Czy kiedyś się zatrzymamy?
Ludzkość przekracza kolejne granice. Czy kiedyś się zatrzymamy?evacorb123RF/PICSEL

Człowiek systematycznie zmienia otaczającą go przyrodę, m.in. zamienia obszary leśne w grunty orne, wypompowuje wody podziemne, buduje zapory na rzekach, wprowadza do środowiska syntetyczne chemikalia, czy produkuje gazy cieplarniane.

Naukowcy wskazują, że próba utrzymania interakcji środowiskowych, tak, aby pozostały względnie podobne do tych sprzed 12 000 lat ,ma kluczowe znaczenie w utrzymaniu stabilności planety.

Badacze opracowali dziewięć tzw. planetarnych granic, które odnoszą się do poszczególnych elementów globalnego środowiska. Regulują one żywotność i stabilność planety w utrzymaniu ludzi przy życiu. Człowiek poprzez swoją destrukcyjną działalność powoduje naruszenie tych bezpiecznych poziomów.

Specjaliści wciąż próbują ustalić, jaka jest "bezpieczna przestrzeń operacyjna" dla ludzkości. Nowe badania są czerwoną lampką ostrzegawczą dla całej ludzkiej społeczności.

Granice planetarne przekroczone. Co to dla nas oznacza?

Według najnowszych ustaleń aż sześć z dziewięciu granic zostało już przekroczonych, tj. integralność biosfery, zmiana klimatu, zmiany użytkowania gruntów, uwalnianie sztucznych związków chemicznych do środowiska, biogeochemiczność wód i zmiany w słodkiej wodzie.

Nie przekroczyliśmy "tylko" granicy zmian ozonu stratosferycznego, obciążenia atmosfery aerozolami i poziomu zakwaszenia oceanu. Jednakże jesteśmy bardzo blisko "przebicia" granicy dla ozonu.

Przekroczenie sześciu granic samo w sobie niekoniecznie oznacza, że nastąpi katastrofa, ale jest wyraźnym sygnałem ostrzegawczym.
prof. Katherine Richardson z Uniwersytetu w Kopenhadze

Dodaje: "Możemy to traktować tak, jak mierzymy własne ciśnienie krwi. Ciśnienie powyżej 120/80 nie gwarantuje zawału serca, ale zwiększa ryzyko jego wystąpienia. Dlatego staramy się to obniżyć. Dla dobra naszego - i naszych dzieci - musimy zmniejszyć presję na granice planetarne".

Skupienie się na zmianach klimatu spowodowanych przez człowieka nie wystarczy, jeśli chcemy chronić system ziemski przed nieodwracalnymi szkodami
dr Johan Rockström, dyrektor Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu

"Obok zmian klimatycznych integralność biosfery jest drugim filarem stabilności naszej planety. Nasze badania pokazują, że łagodzenie globalnego ocieplenia i oszczędzanie funkcjonalnej biosfery w przyszłości muszą iść w parze" - wskazuje Wolfgang Lucht z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu.

Naukowcy podkreślają, że nowe wyniki badań mają być ostrzeżeniem dla społeczności międzynarodowej, który zwraca uwagę na konieczność wprowadzenia pewnych ograniczeń. Ma to uchronić naszą planetę przed degradacją, w taki sposób, aby nasze wnuki mogły zobaczyć niebieskie niebo, czystą wodę w rzekach, czy zwierzęta w lasach. Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie naukowym "Science Advances".

Puszcza Białowieska jako dziedzictwo UNESCOINTERIA.PL
INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas